spotkanie AA

image Start       image spoiwa do       image Sport WP       image Spit It Out       image Sponge Bob       image Spo em       

Wątki

Widzisz wypowiedzi znalezione dla frazy: spotkanie AA





Temat: nowy

"Mariusz Kiersnowski" <mkiersnow@NOSPAM.gazeta.plwrote in message



ps.to nie jest ani zart ani wymadrzanie ,ani zadna zlosliwosc  tylko moim
zdaniem bardzo dobra i pomocna rada na poczatek!


To ja jeszcze dodam za ELderem ... idz na spotkanie AA :)

        PZDR PSG

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: mam dosc
I kolejny raz mamy wielu nauczycieli jeśli chodzi o nowego na grupie (lub
kogoś kto przegrał). Stary idź na spotkanie AA i słowo "alkohol" zastępuj
slowem "strata". Wtedy zobaczysz ile już "chlałeś"...

(kto czytał "Zawód inwestor giełdowy" dr. Eldera ten wie oczym mowa...)

Walter Rusin

P.S. To (chyba) na prawdę działa...

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: mam dosc

Walter Rusin napisał(a) w wiadomości: ...

I kolejny raz mamy wielu nauczycieli jeśli chodzi o nowego na grupie (lub
kogoś kto przegrał). Stary idź na spotkanie AA i słowo "alkohol" zastępuj
slowem "strata". Wtedy zobaczysz ile już "chlałeś"...

(kto czytał "Zawód inwestor giełdowy" dr. Eldera ten wie oczym mowa...)

Walter Rusin

P.S. To (chyba) na prawdę działa...


Gdy czytalem ta ksiazke tez bardzo mnie
zastanawialo czy gielda i alkohol to podobnego
typu nalogi. Autor jest lekarzem wiec pewnie wie
lepiej ale jakos mam watpliwosci. Trzeba by
wpasc i w ten drugi nalog zeby porownac!
Moze ktos ma jakies doswiadczenia??    Andrzej.

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Takie pytanie
W artykule <a48868$eq@news.tpi.pl
Radio Erewan napisal(a):


"Marek Włodarz" <mar@nospam.venus.ci.uw.edu.plwrote in message
| BTW - tak off-topic - czy ktoś zna jakiś _skuteczny_, a niechemiczny
| sposób na bezsenność?

Pobiegać, pobzykać, przekopać grządkę babci. Zmęczyć się fizycznie.
Dobić się chemicznie (pifko przed spaniem). Nie zdążysz zjeść pierogów


Wszystko przećwiczone, może poza pobzykaniem... Co do pifka - jak będę
codziennie się tak usypiać, to ciekawe, kiedy zawitam na jakieś
spotkanie AA...

Nie pomaga :(

Pozdrawiam,
Marek W.

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Zemsta golebi
P.S <s@USUNTO.iinf.polsl.gliwice.plw wiadomosci (in msg)
news:drra41$6i6$1@nemesis.news.tpi.pl napisal/a (wrote):


no skoro masz tak dobre samopoczucie to przeczytaj sobie ten artykuł:


Tylko jaki to ma zwiazek z grupa czy z tym, co tu napisalem? Powtorze raz
jeszcze - chcesz sie napic, nie idziesz na spotkanie AA tylko do baru,
chcesz dowcipow czytujesz grupe p.l.ch-l i nie narzekasz, ze ktos gdzies ma
zalobe. Codziennie ktos gdzies ma zalobe, codziennie ludzie gina, pala im
sie domy, rozstrzaskuja sie na drzewach i premier nie oglasza zaloby. Czy
zycie golebiarza jest bardziej wartosciowe niz plywaka? Czy jesli ktos ginie
samotnie to nalezy miec po nim mniejszy zal niz gdy ginie razem z
szesciesieciorgiem (trudne slowo) innych? W zadnym wypadku. I nikt tez nie
wysmiewa sie z tego, ze ktos gdzies zginal. Zarty natomiast dotycza bardzo
roznych tematow, rowniez dramatycznych. Jesli nie potrafisz tego zrozumiec,
coz ja Ci tego nie wytlumacze. Po to powstaly grupy tematyczne, zeby
poruszaly okreslone tematy niezaleznie od tego, co dzieje sie wokol.


Moim zdaniem ludzie na pewnym poziomie po prostu potrafią czasami
zamknąć ryja choć na pare chwil.


Coz jam nie prosie i ryja nie mam, wiec ciesze sie, ze nie jestem na Twoim
poziomie. :-

Daniel

Tax

Chuck Norris nie zna litosci. Litosc boi sie go poznac.

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: SOK
decomposed06 napisał(a):


| ATSD, od piwa nikt nie umarl...
To nie od picia piwa tylko od jazdy po spozyciu. A to chyba co innego, tak
samo jak noz sluzy do krojenia chleba i tesciowej ;)


Wybierz się na otwarte spotkanie AA, dużo ważnych rzeczy się dowiesz :(

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: SOK


spp <s@op.plwrote:
decomposed06 napisał(a):

| | ATSD, od piwa nikt nie umarl...

| To nie od picia piwa tylko od jazdy po spozyciu. A to chyba co innego, tak
| samo jak noz sluzy do krojenia chleba i tesciowej ;)

Wybierz się na otwarte spotkanie AA, dużo ważnych rzeczy się dowiesz :(


Moze na sptkanie anonimowych nozownikow.

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Powitanie i BOA Ery (dlugie)
:Drogi Pawle,
:A tak dodajac, czemu ktos wyrazajac opinie o konkurencyjnej sieci
:najczesciej ja tylko opluwa??? Bo to latwe!!! A nie zdazylo sie chyba
:jeszcze aby napisac pozytywnie o konkurencji ktoremus z uzytkownikow.
:

Najlatwiej jest tak pisac by nic nie napisac... Doczekasz sie dobrych
postow, a jak jestes niecierpliwy to zerknij do archiwow.
I ta lista to nie spotkanie AA. Moglbys sie przedstawic.

Pawel

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: 30 lat AA. Dusza też musi wytrzeźwieć
Gość portalu: jojo napisał(a):

> A jesteś w AA? Zachowujesz abstynencję?

to nie jest pytanie na na jednak nie tak zupelnie anonimowe forum

jesli naprawde szukasz tej odpowiedzi

to przyjdz na spotkanie AA w Twojej okolicy


na tym polega zupelna anonimowosc stawianych przez Ciebie pytan Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Przepraszam Miszę
A teraz elde, przepros Misze.
Nie posiadasz i nie jestes w stanie jak mniemam wyprodukowac 1/10 informacji
posiadanych przez Pana Misze. Chocby z tego powodu zasluguje Misza na troche
szacunku. To nie zadne spotkanie "AA", "kolko wzajemnej adoracji", nikogo nie
trzeba kochac. Na glupka wychodzi sie kiedy sie kogos niedocenia. Ty
najwyrazniej zgubiles zmysl wlasciwej oceny sytuacji i osob. Miszy
pochodzenie, sympatie polityczne, zapatrywania historyczno - moralne, etc. nie
sa tu tak wazne jak jego wiedza (punkt widzenia). Tyczy sie to wszystkich ludzi
na forum. Mialem nieprzyjemnosc poznac Polakow o hmm... o
bardziej "excentrycznych" pogladach niz zacny Misza. Zajmij sie swoimi
wspolziomkami, bo wedlug mnie wielu po '89 roku powinno wisiec, a zyje sobie w
najlepsze i kpi z rodakow w zywe oczy, na internecie rowniez. Nie ma gorszego
byldlaka nad zrusyfikowanego-czekisty Polaka. No, a teraz poklepcie sie
wirtualnie na zgode;-}. Nie taki Miszka straszny, jak sie maluje, ale nie byl
by soba, gdyby.....czasem.....;-}. Uszanowanie,
Paul Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Proszę o poradę w sprawie trudnego dziecka.
Przestan się nad sobą użalac. Wygodnie być w roli ofiary, prawda?
Och ja biedna, mamusia alkoholiczka, córka taka niewdzięczna i
zbuntowana, mąż bez pracy. Każdy argument dobry, żeby nawet na
spotkanie AA nie pójść, prawda? I wstyd przed ludźmi, jaktotak na
własną matkę się skarżyć. A nie wstyd niszczyć życia rodzonym
dzieciom?
Stracił pracę, niech jej szuka skutecznie, to nie jest problem.
Ubezwłasnowolnij matkę i wywal do jakiegoś ośrodka, długo to trwa
ale dość skuteczne jest. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: co zrobić z kotem alkoholikiem?
Niestety wygląda na to że sam będziesz musiał się z tym uporać,
i odbyć poważną rozmowę z kotem .
1 - kto mu dał pierwszy kieliszek
2 - kto mu kupował alkohol
3 - kto mu dawał na to pieniądze
4 - czy chce się leczyć
5 - wsadzić kota do kieszeni i iść na spotkanie AA dla ludzi niech - - kot słucha co mówią inni a jak będzie gotowy to sam się włączy w - - terapię
6 - czy wynik będzie pozytywny - zależy tylko od kota

i najważniejsze NIE kupować mu już alkoholu trudność w zdobyciu
trunku będzie dobrą motywacją do zerwania z nałogiem,

i jeszcze jedno zabezpieczyć się jakoś kota bo jak będzie na gładzie to może wszystkich pozagryzać,
Powodzenia w leczenu!!! Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: wieczór panienski :-)
Gość portalu: lalka napisał(a):

> Sluchajcie, ide w sobote na wieczor panienski do kumpeli :-)))
> Macie jakies pomysly na prezent? Jakis taki z jajem ( nie doslownie ;-)
> Tylko nie bielizna itp.

nooo
jak nie 'z jajem' to może....
czy ten zjazd to jakieś spotkanie AA?
bo jeśli nie...to może dobre wino byłoby dobrym prezentem?
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: jaka biżuteria?
Gość portalu: jolka napisał(a):

> hej, każdy ma jakieś problemy, ale to nie spotkanie AA, tylko forum o modzie!
>
> czy tylko tutaj strugacie takie mądrale?
> zapewne, a w relau zakompleksione myszki, że też człowiekowi przychodzi do
> głowy pytać o radę jakieś nie wiadomo co, brrrr.......

ja w realu tez jestem mądralą :P Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Tancerze
a mnie rozwaliło, jak jechali na Krynicką - Walach miała tam spotkanie AA. Dla niezorientowanych - ul. Krynicka we Wrocławiu to klasyczne blokowisko 10-piętrowców. Czyli na pewno nie na tej ulicy kręcono scenę.

Wiem, że nie o tym cały wątek, ale to tak a propos wiarygodności Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Tancerze
yoka1 napisała:

> a mnie rozwaliło, jak jechali na Krynicką - Walach miała tam
spotkanie AA. Dla
> niezorientowanych - ul. Krynicka we Wrocławiu to klasyczne
blokowisko 10-piętro
> wców. Czyli na pewno nie na tej ulicy kręcono scenę.
>

podobnie jak serialu "39 i pół" Zielona Góra była kręcona w
Pułtusku, na co mocno obruszyli się zielonogórzanie
> Wiem, że nie o tym cały wątek, ale to tak a propos wiarygodności
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: jakim Teatrem jest dziś warszawski Teatr STUDIO...
> Nie bede zabierac glosu na tym forum, bo czuje
> cos groteskowego w dyskutowaniu z osobami,
? ktore nie maja odwagi podpisac sie pod wlasnymi
? slowami.

Rety, w kółko to samo! Jak nie redaktor, to pani rzecznik...

Czy tak ciężko jest zrozumieć osobom (w dodatku tym, którzy zawodowo zajmują
się kontaktami z mediami), że pewne społeczności rządzą się własnymi prawami? I
próbując w nich zaistnieć należy się do tych reguł dostosować, a nie odwrotnie?

I tak trudno pani rzecznik pojąć, że śmieszna jest właśnie osoba, która
przychodzi np. na spotkanie AA, przedstawia się nazwiskiem, a potem domaga się
tego od innych w dodatku zarzucając im brak odwagi, nie zaś pozostali
uczestnicy?

~c Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Żona twierdzi, że mam problem z piciem,
> a ja naprawdę nie zauważyłem u siebie takich problemów. Wręcz przeciwnie, bez
> problemu piję, upijam się i walam po podłodze.

Otoz to. To nie Ty masz problem z Twoim piciem, tylko Twoja
zona ma problemy z Twoim piciem. Winienes ja wyslac na spotkanie
AA samemu kontynuujac picie.

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Siódmy dzień niepalenia
Ja sosobiscie uwazam, ze decyzja o rzuceniu palenia byla jadna z
najmadrzejszych decyzji w moim dotychczasowym zyciu!Wiem, brzmi jak
spotkanie AA, ale powaznie-wraz z przestaniem palenia, zmienilam
kilka anwykow zyciowych-zaczelam jesc sniadanie, najpierw
ograniczylam kawe, a potem przestalam ja pic,nagle wszytsko stalo
sie inne, jakby lepsze.Palilam od 15 roku zycia, czasem 2 paczki
dziennie, czasem jedna.Nigdy mniej. Przestalam palic, bo palenie mi
baaaaaaaaaardzo przeszkadzalo.
Trinkino-wytrzymaj jeszcxze troche i bedzie OK.
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Jak duzo przebaczenia macie w sobie?
Jula nie mozesz sie poddawac. Poszukaj grup wsparcia w swoim
miescie, idz na spotkanie AA. to skarbnica wiedzy i wsparcia
psychicznego. Ja jestem DDA, moj Tato dzieki mojej Mamie w
nastepnym roku bedzie swietowal 10 urodziny w trzezwosci. Doskonale
rozumiem Twoja sytuacje. I wiem, ze bez wsparcia i przyjaciol nie
dasz sobie rady. Czesto sa rocznice w klubach AA tam mozesz spotkac
lekarzy zajmujacych sie uzaleznieniami. moze oni Wam pomoga?
Jesli bedziesz potrzebowala namiarow na lekarzy, porady, pogadac,
wyzalic sie, czegokolwiek to pisz na mojego maila gazetowego.
Podstawowa zasada jest uswiadomienie sobie, ze nie jestes kozlem
ofiarnym, a nikt nie ma prawa odprawiac Cie z kwitkiem i zostawic
bez pomocy!
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Alkoholik czy nadużywający?
pytasz - alkoholik czy nadużywający? Stanowczo twierdzę alkoholik. Osoba
nadużywająca, raczej nie wpada w tzw. ciągi, znalezienie pretekstu do picia
zawsze się znajdzie. Podam przykład z naszej grupy dla współuzależnionych, taka
nasza grupowa bajeczka:
-facet pił bo za oknem usiadł ptaszek, ptaszek odleciał
- facet pił bo za oknem ptaszka nie było
- facet pił bo przyszła wichura i wyrwała okno itd.
Można tak w nieskończoność, tak jak radzi Dana, idź na spotkanie AA, tam
znajdziesz mnóstwo kobiet z takimi problemami jak Twoje, mądrzejsza o
doświadczenia innych zdecydujesz co dalej, pozdrawiam aniak Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: alkohol nie na stołach
Bylam kiedys na takim weselu. na stole stala 1 butelka wina do tego jakiejs
przeslodzonej ohydy na 4 osoby na cala noc. Mocniejsze trunki staly na barku
gdzies obok. Nikt do tego barku nie podszedl bo ta ciocia matka panny mlodej
wzrokiem by zabila lub sila zaciagnela na spotkanie AA
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: tak bardzo mi smutno :(
obawiam sie, ze nie bedziesz w stanie mu pomoc, jesli on sam nie uswiadomi
sobie, ze ma problem, ze nie potrafi sie kontrolowac i powiedziec nie.
a moze przeszlabys sie na spotkanie AA albo do jakiejs poradni i tam poszukala
wsparcia? na poczatek mozesz przeszukac forum, bo wierz mi, nie jestes sama.
powodzenia Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Choroby gardła
o uważne czytanie
ponownie apeluję.
Wątek Kana powstał niejako w odpowiedzi na moje zapytanie z innego wątku, gdzie
w kilka osób narzekaliśmy na nękające infekcje gardła i tak zwanego Szatana.
Kan udzielił porady o którą została poproszona, ja odpisałam. Na to wpadł ktoś i
powiedział że o co chodzi to on nie wie, ale jego to nie dotyczy, bo problemów
takich nie posiada.
Mniej więcej jest to tak taktowne jak wpadnięcie na spotkanie AA z flaszką wina,
popijanie z niej i informowanie zgromadzonych że się alkoholikiem nie jest i się
nie rozumie jak w ogóle można być. Albo ciągnąc w ten sam deseń, przyjść na
przykład na spotkanie paralitów na wózkach i się dziwować czemu tak wolno się
poruszają i co to za problem z tymi schodami.
Więc generalnie lepiej czytać zanim się napisze, a jak się pisze to można
oczekiwać reakcji różnych, natomiast generalnie jeśli ktoś ma taki cug na
bezczeszczenie dywanów, skórzanych foteli i ludzkich wątków, to i pewnie ze
sztorcowaniem się już zdążył obeznać, a kto wie, być może nawet i polubić.
Niektórzy, jak się ich nie sztorcuje, to myślą że ich niema.
Co do Twojego dydlematu, to kilka tygodni temu kris założył wątek gdzie grupowo
narzekaliśmy na nieznośną redundantność bytu, noszenie, pożądliwość zmian, etc.
Ja myślałam że mnie osra, ale proszę zważyć, poprzesuwałam meble, upiłam się,
wyrzuciłam kupę starych szmat i zmieniłam mnóstwo innych małych rzeczy i ulżyło.
Rekomenduję i polecam.
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: PROPOZYCJA
maciek210 napisał:
> W dniu dzisiejszym nerwy mi
> szlak trafił jakiś anonimowy czekolada,
A CO MY PRZESZLI NA TY ?

> jeżeli
> macie problemy w życiu lub w mieszkaniach, które u mnie kupiliście zapraszam
> do biura na Szwoleżerów spróbujemy je razem rozwiązać.
o rany zaczynam sikac ze smiechu bedziemy razem rozwiazywali jakies problemy w
biurze a co to spotkanie AA czy co
ja nie potrzebuje roziwazywac problemow w biurze tylko chcialaym przed zima
miec jak mieszkac
gdzie
i w jakims otoczeniu
zgodnie z pewnym planem budowy obiecanem przez pewnych wykonawcow
a jesli mysli Pan ze tutaj da sie robic tylko autoreklame to internet ma to do
siebie że nie bardzo !


> Zostawmy to forum do
> rozwiązywania naszych spraw osiedlowych,
to chyba wlasnie tak jest co ?

> a nie do wywalania swoich żali na
> mojej osobie.
to nie sa zale na temat pana osoby tylko inwestycji


> Było miło, przedstawcie się
a czy ja pana prosze zeby mi pan powiedzial gdzie dokladnie mieszka z kim i
co ? bo pan bedzie to wiedzial

> i zapraszam do biura jeżeli nie
> macie odwagi
oo to juz jest po prostu centralnie wykreowane !
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: po 40-stce
Cyklista ale co ty za bzdury jakieś mi przypisujesz?
gdzie ja Floton sugeruje rozwód?!
szukanie pomocy zeby potwierdzić/zaprzeczyć temu co tu przeczytala nie jest
rónoznaczne z rozwodem!
Nie miales w rodzinie przypadku alkoholizmu ale internet masz,mozesz sobie
pocztać zamiast pleśc bzdury kompletnie nie mając pojecia o problemie.
Dla alkoholika nie ma innego lekarstwa niz jedno jedyne-absolutny koniec picia.
Alkoholik NIE JEST W STANIE kontrolować ilosci wypitego alkoholu.
To jest choroba wolnej woli.
Dlatego tak trudno jest podjąc decyzje o terapi.
Bo jak chcesz iśc na spotkanie AA to musisz iśc tam na trzezwo.Co więcej
zorientowani w temacie bardzo szybko się polapią czy przychodzisz na spotkania,
bo naprawdę podjąłeś decyzję ,że koniec z piciem czy tylko chcesz wyprobowac ile
bez chlania wytrzymasz albo ze przyszedles, bo cię przymusila zona/teściowa/szef.
Dlatego co dziennie ktos umiera z zapicia się na smierc lub z powodu chorob
wywolanych ciąłglym piciem.
Bo przestac pic wcale nie jest łatwo. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: ALKOhol-jak nie pic????
jojojo ja takze mam ten sam problem i stwierdzam ze jesli ty sam sie nie
uprzesz sie i nadal bedziesz wychodzil i niezmienisz swego zycia calkowicie to
nic z tego.Jasne ja mam kolo siebie wspanialych ludzi... mnustwo wspanialych
ludzi wiem ze moge na nich liczyc tylko ze oni niewidza tego problemu tak jak
ja tlumacza zebym przestala chlac ale niezauwazaja kiedy ja siegam po
5 ...6....7..... poprostu niewiedza co ja czuje niemoga uwierzyc ze mam az
takie problemy a ja je mam.Zawsze milam mnustwo kumpli i okazje do chlania
teraz mam praktycznie wszystko nawet dobra prace mnustwo wspanialych ludzi kolo
siebie ale nadal niewiem dlaczego pije jestem wesola osoba kontaktowa ile razy
sie zastanawialam napewno niemyslalam o esperalu to jeszcze nie teraz jestesmy
mlodzi mozemy z tego wyjsc.Ja osobiscie qwybieram sie na ogrodowa na spotkanie
aa podobno tym ktorzy zdaja sobie sprawe z tego ze jest zle i chca z tego wyjsc
pomaga.Ale najgorsze jest to ze do konca zycia trzeba wystrzegac sie alko.A jak
wiadomo jest mnustwo okazji do wypicia.Ja wymyslilam ze jest to monotonia ze to
jest ten powod ale czy niejest tak ze troszke probuje sie usprawiedliwic?
hmmm..... czytam odpowiedzi razem z toba.Pozdrawiam wszystkich a my jojojojo
musimy sie trzymac i niedac zniszczyc wyjdziemy z tego . :) Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Koniec produkcji legendarnego esperalu
Koniec produkcji legendarnego esperalu
Ten artykuł pokazuje to, co drażni mnie u większości psychologów - każdego
pacjenta traktują tak samo i wrzucają do jednego wora. Ja wiem, że nie pomaga,
bo nie pomógł Józkowi i Bronkowi. A może Kazi akurat pomoże? Każdy jest inny -
banalne, ale widać dla niektórych nie do przyjęcia. Może pani psycholog nie zna
nikogo takiego, bo ten któremu esperal pomógł, po prostu do niej nie trafił?
Skoro każdy reaguje tak samo, stwórzmy jedną terapię - szablon i po problemie.
Jakie to proste. I wystarczy kilku psychologów, do jej stosowania. Jeśli chodzi
o AA - zgadzam się, że to nie dla wszystkich, ja byłam na spotkaniu dla DDA,
obserwowałam też spotkanie AA - oba są dla mnie zbyt ureligijnione, zbyt
zamerykanizowane, a prowadzący są przekonani, że jest to cudowna metoda dla
każdego i jeśli myślisz inaczej, tzn. że oszukujesz samego siebie i jeszcze nie
dorosłeś. To bardzo wygodne. Ale, powtórzę raz jeszcze, każdy jest inny, każdemu
pasuje co innego. Człowiek to zbyt skomplikowany mechanizm, żeby radykalnie
podsumować-to nikomu na pewno nie pomoże, a to jest świetną terapią dla każdego.
Niedojrzałe gó..arstwo, które się czasem wypowiada na forach tonem
wszechwiedzącego o świecie i życiu, życzę, żebyście kiedyś dorośli i nabrali
trochę pokory. Poczytajcie z otwartym umysłem wypowiedzi tych, którym pomógł. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Beenhakker dla Sport.pl: Zawiesiłem piłkarzy na...
Gość portalu: haha napisał(a):

> Witamy Janka de Zeuwa na forum. Jak tam Janku, ołtarzyk z Leosiem
w najlepszym
> porządku? Trzymanie oszołoma Leo to wręcz Targowica. LEO OUT
Ty rzeczywiscie wciaz jestes schlany i wciaz bredzisz od rzeczy.Idz
moze do jakiegos lekarza najlepiej do psychiatry i koniecznie zglos
sie na spotkanie AA. Naprawde zycze ci jak najlepiej. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: __Skandal we wrocławskim metrze__
nie uwierzycie, co się stało. Dzisiaj w wagonie, gdzie normalnie jest terapia
dla sfrustrowanych samotnych kobiet, wyposażonym - na przekór - w tykające
zegary biologiczne, dzisiaj było spotkanie AA. Zanim się zorientowałam,
wmuszono we mnie dwa litry świeżo wyciskanego soku z marchewki w ramach
odtruwania organizmu. Potem pani konduktorka przepraszała, że niby procesor
siadł i pomylił harmonogram, dostałam też darmowy kupon na masaż stóp i
woskowanie uszu, ale czy to mi pomoże odbudować własne ego i znaleźć faceta, no
sami powiedzcie? Nasze metro schodzi na psy, doprawdy Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: __Skandal we wrocławskim metrze__
Gość portalu: rozżalona napisał(a):

> nie uwierzycie, co się stało. Dzisiaj w wagonie, gdzie normalnie jest terapia
> dla sfrustrowanych samotnych kobiet, wyposażonym - na przekór - w tykające
> zegary biologiczne, dzisiaj było spotkanie AA.

Chyba przeinwestowali albo niedoinwestowali. W wagonie linii fioletowej, gdzie
zazwyczaj w piątki odbywały się spotkania AA, trafiłam na spotkanie kombatantów
wojny irackiej z kombatantami wojny afgańskiej. Nie muszę chba mówić, że
natychmiast poczęstowano mnie sake i cały mój dwutygodniowy wysiłek trafił szlag. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Rocznik 76, sp1,LO"czerwone"
czy w dobie wielkiej i narodowej żałoby po ojcu świętym można robić imprezy? Uważam, że my pokolenie 1976 ma szczególne powody aby być wdzięcznym Janowi
Pawłowi 202 za wskazanie drogi do świętości, tak jak wskazał on drogę afrykańskim menczennikom św. Mobutu i św. jeanowi Bedelowi Bokassie z Rep. Środkowej Afryki.
W duchu odnowy wiary zwracam się o nie wszczynanie burd pijackich z okazji spotkań klasowych. W szczególności proszę o to Roberta W. z klasy b. Robercie zgłoś się na spotkanie AA. drugiej szansy nie będziesz miał! Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: sauna Aquapark Sopot - tylko nago!!!
Sluchaj sa oddzielone plaze dla naturystow i sa plaze dla "textylnych" textylni
nie zycza sobie naturystow na swojej plazy i na odwrot tak samo jest z sauna
wiec nie rozumiem po co na sile cos zmieniac aki jest regulamin a co do tego
czy zalezy mi na pracy tak zalezy mi jednak po pierwsze prace nie tak latwo
zmienic jak saune po drugie do sauny Ci nikt nie karze chodzic a do pracy
niestety musisz zeby przezyc takie sa w tym swiecie realia. poza tym apropos
pracy to szef "nie wprowadza" regulaminu tylko jak kandydujes zna jakies
stanowisko to ten regulamin juz jest i jezeli nie zgodzisz sie chodzic w
garniturze czy w butach z zakrytymi palcami to Cie po prostu nie przyjma.
jesczez co do spotkania kogos znajomego wiesz z tym sie trzeba liczyc mysle ze
jak bym poszla w kusym stroju kapielowym bylaby to podobna sytuacja jednak idac
w takie miejsce licze sie z tym ze tam ide. kumpela poszla na spotkanie AA i
spotkala kolezanke swojej mamy. tez glupio ale z tym sie trzeba liczyc i tyle. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Moj facet chyba pije
Są uzaleznienia i uzależnienia. Na SMS-y mozna wyadac majątek. Mozna zgłupiec
dla seksu, ale alkoholik w domu sprawia, że nie ma domu. Jak chcesz. Twój
wybór. Ale radze najpierw pójść na jedno spotkanie AA albo DA. Posłuchasz i
zastanowisz się, czy naprawdę warto ryzykować.
Ponieważ się wahasz, myslę, że jeszcze nie jest za póxno. Nie kochasz go na
zabój i nie chcesz ratowac za wszelką cenę. I dobrze.
Nie życzę Ci żebyś przekonała się sama co to znaczy zyć z alkoholikiem, bo to
koszmar. Mówię, nie bądź głupia.

carduus Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: wózki przeszkadzają, a co z palaczami???
Jesli bierne palenie jest takie szkodliwe, a nikotyna jest tak uzalezniajaca, to dlaczego nie ma osob
uzaleznionych od biernego palenia?

Znasz kogos, kto znajdzie sie wstresujacej sytuacji i musi leciec na spotkanie AA albo do knajpy i
oddychac gleboko?

Wdychanie czyjegos dymu jest co najwyzej irytujace. Nie robcie z tego najwiekszego zagrozenia swiata.

Co do wozkow. Zawartosc wozkow mi w autobusach przeszkadza. Bo w takich sytuacjach 90% rodzicow
nie umie zapanowac nad wlasnym dzieckiem, a mnie rosnie adrenalina, gdy osmy przystanek pod rzad
jakis bachor drze mi sie nad uchem. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: wózki przeszkadzają, a co z palaczami???
Gość portalu: Pijotr napisał(a):

> Jesli bierne palenie jest takie szkodliwe, a nikotyna jest tak uzalezniajaca,
t
> o dlaczego nie ma osob
> uzaleznionych od biernego palenia?
>
> Znasz kogos, kto znajdzie sie wstresujacej sytuacji i musi leciec na
spotkanie
> AA albo do knajpy i
> oddychac gleboko?
>
> Wdychanie czyjegos dymu jest co najwyzej irytujace. Nie robcie z tego
najwieksz
> ego zagrozenia swiata.

Takich bredni dawno nie czytałam !!!! Przeciętnie rozgarnięty 10-latek już
wie,że palenie jest szkodliwe nie dlatego(a raczej nie tylko dlatego),ze
uzależnia ale dlatego,że truje. Twoje płuca, serce i inne organa niekoniecznie
muszą "wiedzieć" czy trujesz je z uzależnienia czy z przyjemności czy też z
irytacją wdychasz wydychany cudzy smród i truciznę. Tak dla jasności - picie
też nie jest szkodliwe dlatego,że uzależnia ale dlatego,że niszczy organizm.
Przez analogie - ćpanie też nie jest szkodliwe dlatego.... To nie sam nałóg
jako taki jest szkodliwy ale jego skutki (możesz nałogowo pić wodę). Niektóre
szkodzą wyłącznie nałogowcowi (pomijam celowo skutki społeczne) a niektóre
również innym "współnałogowcom" (biernym konsumentem cudzego nałogu). Chyba to
zrozumiałe. Jeśli nie to mogę jeszcze prościej. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: coz robić gdy życie boli?
tadzionalepa napisał:

> ladnie i dobrze napisal czarny-michu77

jej, jej, jej,
to ci dopiero zdolniacha.

se napisał i nawet nie wyjaśnił,
że walnął w dziewczynę dezyderatą,
którą zaczyna się każde spotkanie AA.

gdyby sobie mogła kroczyć spokojnie przez życie,
to by kroczyła, panie Mnich.
póki co, przyszła się tu poskarżyć,
że źle się czuje, a nie, że ma siły przez życie kroczyć.

Bea,
mam też ciągłe nawroty cholerne - czasem ledwo zipię,
ale walczę jeszcze.
kurcze, w końcu minie - ja, jak nigdy dotąd , bardzo z lekami się
pilnuję i, może autosugestia, a może i nie - z trudem, ale jakoś
daję radę.
nie wiem, jak u Ciebie z braniem leków.
przypilnuj tego.
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: coz robić gdy życie boli?
domyślam się, że piszesz do mnie, pomimo ewidentnego przekręcenia mojego nicka. Czytaj wolniej, spokojniej.
Sarkazm o mej zdolności puszczam mimo uszu.
"se napisał i nawet nie wyjaśnił,
> że walnął w dziewczynę dezyderatą,
> którą zaczyna się każde spotkanie AA." - no cóż olgo droga. SE nie napisał, tylko SE wkleił, jak zauważyła przedmówczyni, bo aż taka zdolniacha nie jestem.
Walnął??? ojojoj, to straszne, walić w kogoś takimi strasznymi słowami, ba, nie wyjaśniając że to Desiderata.
Co do spotkań AA rozpoczynają się one "Modlitwą o pogodę ducha", a właściwie jej fragmentem, który brzmi :
"Boże,użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym,czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniał to,co mogę zmienić.
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego."
Więc nie myl, nie mieszaj jak nie wiesz.
A co do skarżenia się, to co, słowa uważasz za kiepskie wsparcie?
Nie ma to jak dobra benzodiazepinka, prawda? Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: kilka słów
widocznie potrzebuję więcej takich postów:-), chyba nie sądziłeś, że uda Ci się
już po jednym razie przełamać zatwardziałą część mojego "rozumu". NIe trzeba
być prorokiem żeby być pewnym jak to wszystko się jeszcze poukłada. Ja wiem
jedno...mam dosyć...Jest słoneczny poranek, czarny zaczyna przechodzić w
różowy, mam dzisiaj zajęcia aż do późnego wieczora więc jestem cały czas z
ludźmi. Zobaczymy na jak długo starczy mi moja wola. A Ty nie przekreślaj mnie
tylko może coś podpowiedz... Wiesz już, że na spotkanie AA nie zdecyduję się.
Ale skoro Ty tam chodzisz to podpowiedz coś, co mogłoby pomóc. Myślę, że
taka "opieka" przyda się i innym.

Pozdrawiam cieplutko i życzę wszystkim tu zaglądającym miłego dnia :-) Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko)
Uważaj!
u mnie jak żonka wyjeżdzała to na ogoł kończyło sie to zapiciem
to że bedziesz sama to nie znaczy że bedziesz poza kontrola
to ty sama musisz sie kontrolować i nie myśl że jak brak " policjanta"
to można sobie delikatnie pofolgować -
- myśle że warto sobie tego dnia pójść na jakieś otwarte spotkanie AA
bądz w domu zrobić sobie troche przyjemności / upiec ciasto, ugotować jakąś
wspaniałą potrawe, namalować obraz, poprzestawiać meble w mieszkaniu/
jest tyle różnych rzeczy które można by zrobić
pozdrawiam
Jutro też jest dzień
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Szambo
Może to i jest szambo ale nie takiego gatunku. Myślę, ze sam fakt, ze tutaj
trafiliśmy, czytamy i piszemy o swoich uczuciach oznacza, ze z czegoś zdajemy
sobie sprawę wcześniej niż inni, ktorzy faktycznie wpadli do "szamba". Ja też
wstydzę sie powiedzieć innym, ze ide na jakiś miting bo na obecnym momencie
wyglądam całkowicie normalnie - pracuję, wychowuję dzieci i mam normalny dom
ale co będzie za 10 lat?? To mnie najbardziej przeraża. Nie ide jeszcze na
spotkanie AA ale codziennie was teraz czytam, myślę o tym o czym piszecie i
wiedząc co może być za te kilka lat - pomaga mi to potraktować alkohol jako coś
obok, niekoniecznego aby przeżyć kolejny dzień. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Szambo
masz racje - to forum jest bardzo wazne
w dobie internetu trzeba i nalezy korzystac z takich form pomocy, terapii, -
dla mnie to jest takie spotkanie AA - dostepne w kazdej chwili i z kazdego
miejsca - duzo daje i mnie i pozostalym forumowiczom = slowo pisane przez osoby
doswiadczone przez gorzale maja moc razenia wodospadu niagara [bo moze
zadzialac szybko] albo leniwego strumyka [co drazy powoli skaly] Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: haszysz w Egipcie???
Daj spokoj Patryk, szkoda energii i nerwow na tlumaczenie,kazdy ma swoje racje.
Do Chiluma: istnieje cos takiego jak zwyczajna ludzka przyzwoitosc. Nie wpadasz
na spotkanie AA i nie pytasz "nie wiecie gdzie tu jest najblizszy monopolowy?"
bo nie wiesz kogo by tu spytac. Internet jest takim cudownym wynalazkiem, ze
wszystko mozesz znalezc jesli tylko chcesz, lacznie z informacjami na temat
haszyszu w Egipcie, niekoniecznie jednak na forum o uzaleznieniach. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: alkohol i moja niemoc
alkohol i moja niemoc
Nie pije codziennie...ale prawie codziennie...nie są to duże ilości, piwo
góra 3 na dzień, czasem (raz na jakiś tydzień) jakaś wódka, nie dostrzegałem
problemu (bo i moze go nie było) kiedy ostatnio zaczołem pić w samotności a w
towarzystwie nie mogłem doczekać sie kiedy w końcu sie napijemy, potem piłem
za dwie osoby...
Potrafie powiedzieć NIE! Nie jest tak ze kozystam z kazdej sytuacji...ale
zazwyczaj ulegam lub pije sam
Martwi mnie taki stan rzeczy nie dlatego ze cos sie dzieje ze mną nie tak
chodzi o moją psychike, nadal wydaje mi sie ze mam takie same możliwości jak
miałem, ale dlatego ze czasem nie moge sie powstrzymać, ze mi sie to nawet
podoba (stan upojenia)
Niewiem boje sie iść na spotkanie AA wydaje mi sie ze nie pasuje do ludzi z
tamtąd...zawsze sobie tak tłumacze... Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: alkohol i moja niemoc
Wstępując w szeregi uzaleznionych raczej nie celebruje sie uroczystego pasowania
na alkoholika,nie ma też jakis bram powitalnych ,nawet specjalnie nawet progu
żadnego nie trzeba przekraczać.Tak to jakoś niespostrzeżenie sie staje i budzimy
sie któregoś ranka albo jeszcze w trakcie nocy i zadajemy sobie pytanie czy to
już? I odpowiedź jest twierdząca.
Napisałeś:

> Niewiem boje sie iść na spotkanie AA wydaje mi sie ze nie pasuje do ludzi z
> tamtąd...

A jak wyglądaja ludzie "z tamtąd",że do nich nie pasujesz? Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Czy codzienne picie 1-2 piw...
Moj tata juz pije piwo od paru lat i chyba zdał sobie sprawę, że to nałóg.
Podobno mojej mamie powiedział, że chciałby pojsc na spotkanie AA, a dzisiaj jak
nie wypił piwa trzęsły mu sie ręce i był nerwowy. Powiedzcie mi czy moj tata
jest alkoholikiem?Dodam, że trzęsie mna jak pomyslę, ze wykształcony,
inteligentny, wszystko majacy człowiek nie napisze stacza sie, ale cos sie
niedobrego z nim dzieje. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Terapia mojego meza w toku.
kozel5 napisał:

> jestem alkoholikiem. mam zrabane zycie rodzinne. dla corki (19 l.) nie
> istnieje. pije co drugi dzien ok 8 piw mocnych. w srode ide na spotkanie aa.
_____________________________________________________________________________.
Kiedy pilem, tez oczekiwalem wyrozumienia w rodzinie, od dzieci, zony...
W pracy szukalem wyrozumienia od szefa i przelozonych... - na darmo...!
Moje dwie corki tez sie mnie wstydzily, kiedy pilem...
Ale nadszedl kiedys taki dzien, ze wyladowalem w AA (bo juz chcialem!).
Dzis nie oczekuje od nikogo nic, a mam wszystko!
Rob to, co postanowiles. To co dyktuje Tobie Twoj "wewn. sedzia sprawiedliwy" -
pozdrawiam:
A...
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Sposoby na wyjscie z alkoholizmu
wjechalem trzy dni temu na oficjalnej strone Polskiej Organizacji AA,
szukalem konkretnych danych...
CISZA Szanowny Kolego :)

Chcialem sie dowiedziec,przed pomaszerowaniem na spotkanie AA,co mi ewentualnie
grozi;)
taki juz jestem,lubie wiedziec...
a tu ciemno,cicho,tajnie i SW nie nalezy kontrolowac,slysze...

Yura,daj namiary konkretne,gdzie dowiem sie wszystkiego o AA,siatki,ile
czlonkow,kto na gorze?,zarobki,Finanse,fundusze,obroty,zwolnienia podatkowe,
premie,refundacje,diety,auta itp.nieznaczace bzdety ale wiesz ,nie zapomnij,
nie szukam Wielkiej Ksiegi,Krokow,Dzwonkow itp.,;))))

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Sposoby na wyjscie z alkoholizmu
tranzyt80 napisał:

> wjechalem trzy dni temu na oficjalnej strone Polskiej Organizacji AA,
> szukalem konkretnych danych...
> CISZA Szanowny Kolego :)
>
> Chcialem sie dowiedziec,przed pomaszerowaniem na spotkanie AA,co mi
ewentualnie
>
> grozi;)
> taki juz jestem,lubie wiedziec...
> a tu ciemno,cicho,tajnie i SW nie nalezy kontrolowac,slysze...
>
> Yura,daj namiary konkretne,gdzie dowiem sie wszystkiego o AA,siatki,ile
> czlonkow,kto na gorze?,zarobki,Finanse,fundusze,obroty,zwolnienia podatkowe,
> premie,refundacje,diety,auta itp.nieznaczace bzdety ale wiesz ,nie zapomnij,
> nie szukam Wielkiej Ksiegi,Krokow,Dzwonkow itp.,;))))
>

PREAMBUŁA AA

Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem
doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać
innym w wyzdrowieniu z alkoholizmu . Jedynym warunkiem uczestnictwa we
wspólnocie jest chęć zaprzestania picia. Nie ma w AA żadnych składek ani opłat,
jesteśmy samowystarczalni poprzez własne dobrowolne datki.
Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, działalnością
polityczną, organizacją lub instytucją, nie angażuje się w żadne publiczne
polemiki, nie popiera ani nie zwalcza żadnych poglądów. Naszym podstawowym
celem jest trwać w trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu.

Copyright "A.A Grapevine", Inc.
Przedrukowane za zgodą


Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Jak przywitać kogoś kto wróci z izby wytrzeźwień?
on też dzisiaj jest na wspomagaczu-pisałaś, ze wszedł do domu z otwartym piwem,
August-zgodzę się, problem nie lezy w butelce-ale to co zrobiła CITO1, jest wg
mnie ok! chłopak nie moze poczuć się w domu jako pokrzywdzony przez cały świat
i teraz sobie poukłada myśli pijac piwo!!! KAC- KAC- KAC..niech go meczy kac..i
fizyczny i psychiczny... nie wiem, czy miał on kiedykolwiek kontakt z AA, teraz
jak tam pojdzie bedzie studził organizm po wypitym piwie (a moze ich było
wiecej i wyszedł niby na spotkanie AA a tak naprawde zrobi cos innego?)..co on
sobie pomyśli o tych ludziach, którzy zaczną najpierw się modlić, później
czytać, opowiadać....
mam nadzieje, ze sie myle...daj znac jak to wyglądało gdy wróci Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Triki, sposoby, cuda...
Radzil bym Ci mnie w tej chwili uwaznie przeczytac,to raz,a dwa,postapic jutro
tak jak Ci teraz poradze.To jest znaczace dla Ciebie,abys definitywnie skonczyl
w Twoim zyciu z alkoholem.
Prawde mowiac,czytajac Twoja relacje o snach,dochodze do
wniosku,ze Stadium Choroby Alkoholowej u Ciebie jest w poczatkach
najstraszniejszego i najokropniejszego okresu.Jak bedziesz pil dalej to jestes
jakby na prostej pochylej i sliskiej drodze do furiatkowa.

Idz jutro na jakiekolwiek spotkanie AA(albo odwiedz od razu i dwa rozne)i
popros o materialy dotyczace choroby alkoholizmu i posluchaj troche tych ludzi.
Otworza Ci troche oczy na to,na co Ty jestes rzeczywiscie chory.To ciezka
choroba,ktora nie ma nic wspolnego np.ze staniem przy drink-barze i
bajerowaniem na luzie w rytm dobrej muzyki...wzdychajacych z zachwytu panienek .
I nie odkladaj tego kroku na pojutrze,bo dla Ciebie Ten moment jest wlasnie
jutro!Musisz zdac sobie jak najszybciej sprawe co alkohol juz spowodowal w
Twoim organizmie(glownie chodzi o mozg,system nerwowy).Oczywiscie proponuje Ci
najtansza-darmowa i ludzka wersje,mozesz i zamowic prywatna wizyte u
psychiatry,specjalisty od alkoholizmu,ale to kosztuje i nie konczy sie na
jednej wizycie.

Zrob ten pierwszy krok,bo predzej czy pozniej zapijesz znowu...i potem moze byc
po propstu dla Ciebie za pozno... Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Stephen King byl alkoholikiem - artykul w GW
hennna napisała:

> jestes pro AA czy anty?

nie rozważam takich dylematów, ani idąc na spotkanie AA, ani jak ide do ośrodka
odwykowego, ani jak ide do klubu abstynenta, ani jak ide na to, czy temu
podobne, forum dyskusyjne, ani jak spotykam się z dziewczynami, ani jak
spotykam się z chłopakami, ani jak spotykam się z tą właśnie dziewczyną, ani
jak jem, ani jak jade, ani jak zarabiam, ani jak nie zarabiam, ani jak oglądam,
ani jak myślę, ani jak się modlę, w żadnej chwili mojego życia nie mam tego
dylematu i nie zazdroszcze tym, którzy go mają...

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: alkoholiczka
jest kilka sposobow. najpierw jej wydrukuj kilka ciekawych wypowiedzi z forum,
np na jej temat. sporo. potem idzcie na spotkanie aa (one zwykle sa otwarte dla
wszystkich), warto posluchac. zauwazy np to co ja, ze tzw obszczymur czy tzw
profesor maja wiele bardzo sensownego do powiedzenia. powiedz jej ze
alkoholicy, albo ludzie lubiacy wypic, sa ludzmi bardzo wrazliwymi, stad ten
problem. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Nie wiem czy jestem... ale...
możesz wejsć na spotkanie AA z ulicy ale jak trafisz na spotkanie zamknięte
znaczy dla zadeklarowanych alkoholików to spytaja Cię czy chcesz przestać pić? a
ty tego jeszcze nie wiesz to radzę pójść na mityng otwarty w wykazie grup na
www.aa.org
jest napisane gdzie i kiedy odbywaja się spotkania otwarte gdzie nie trzeba
deklarować się jako alkoholik.
można przemilczeć całe spotkanie, a każdy przyszedł kiedyś pierwszy raz i był "nowy"

o Bogu faktycznie tam dużo w krokach ale to Ty decydujesz co z AA weźmiesz dla
siebie i czy chcesz powierzac swój alkoholizm jakiemus Bogu. przeważnie dodajemy
formułkę- Bóg, tak jak ja go rozumiem

ateistą nie jestem ale w kościele źle się czuję a wierzę po swojemu tak jak
rozumiem swojego Boga, to mój jedyny i niepowtarzalny i w AA go odnalazłem Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: jestem wypalona walką z alkoholikiem
tekila2009 napisała:
> proszę podpowiedzcie mi gdzie mam pójść. do kogo ? do psychologa ?
> na spotkanie AA ? nie wiem od czego zacząć
> jestem z wawy z brodna
__________________________________________.
Pojdz najpierw na darmowe spotkania Al-Anonu...
Ta (przewaznie) trafisz na doswiadczone osoby,
ktore maja to juz za soba... - Tam takze sie
dowiesz wszystko, czego potrzebujesz, aby
wyzwolic sie z tych szponow wspoluzaleznienia,
aby byc wola i szczesliwa...!
Adresy spotkan ("Spis Grup" - na gorze) znajdziesz w tym linku:
www.al-anon.org.pl/
Na poczatek duuzo cierpliwosci i wytrwalosci, zycze:
A... Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: jestem wypalona walką z alkoholikiem
cytat:
" proszę podpowiedzcie mi gdzie mam pójść. do kogo ? do psychologa ?
> na spotkanie AA ? nie wiem od czego zacząć
> jestem z wawy z brodna"

najlepiej wszystko. chyba najblizej Ci bedzie do osrodka na
Jegiellonskiej. adresy al-anon znajdziesz w linku Augusta.

i jak tu ktos napisal: < sama juz jestes od dawna.. czas to
zmienic.
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Pytanie do uczęszczających na AA i innych
wiesz aaugustw,z Tobą rozmowa to rozmowa hardcorowa,jak z moim
mężem..przepychanka słowna na temat samego przebiegu rozmowy,ale nie
na WŁAŚCIWY TEMAT,odwracanie kota ogonem i odbijanie
piłeczki,czepianie się słów i sprawianie,że ktoś zaczyna się
zastanawiać,że to może coś z nim jest nie tak..
Uczęszcza na spotkania AA...
> wiem że mąż chodzi na AA,bo przynosi coraz to nowe prace domowe...
> od czasu do czasu idzie na mitting...
> Na miting ma zalecone pójść...
Nie rozumiem o co Ci tu chodzi,ale zostawmy to.Wyraziłam się
jasno.Moje słowa prawdopodobnie przysłoniły Ci Twoje własne myśli
czy przekonania.A że nie do końca rozróżniam pojęcia"mitting,terapia
AA,spotkanie AA itp."i być może nieświadomie używam ich zamiennie
(choć tutaj takiego "błędu"nie popełniłam),to cóż,pewnie wkrótce się
to zmieni.Szczególne dzięki dla darekwolf.Pozdrawiam Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: uzależnienia
mozesz nie isc na spotkanie AA - nikt Ci nie kaze
i nie zmusza. Proponuje Ci.
Wiec mozesz z propozycji nie skorzystac.
Ale sie moze za 5czy 10 lat okazac ze do AA trafisz.
I wtedy sobie powiesz "ale ja glupia bylam ze nie poszlam w 2010 roku
- tyle lat zmarnowalam.
Masz i AA i Al-anon - to kopalnie wiedzy i wspaniali ludzie.
Nie namawiam. ja tylko tak sobie mowie.
Trafilem do AA w 1987 [?] - a moglem 5 lat wczesniej [nie
skorzystalem z 1982] Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Jak pomóc pijącej koleżance
Na siłę jej nie wyleczycie.Nawet jeśli uda sie ją zawlec na jakies spotkanie AA
to w sumie nie przyniesie żadnych rezultatów.
Jesli sama nie zechce sie leczyć to nawet przymusowych odwyków 100 jej nie pomoże.
I zadajcie sobie pytanie czy starczy Wam zapału, sił, determinacji żeby jej
pomóc.To nie jest kwestia tego,że pojdzie na terapie i mozna zaczynac sie cieszyć.
Moze sie mylę ale nie znam nikogo wyleczonego/zaleczonego na zyczenie rodziny,
przyjaciół, znajomych. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Jak pomóc pijącej koleżance
renata.36 napisała:
> Na siłę jej nie wyleczycie.Nawet jeśli uda sie ją zawlec na jakies
spotkanie AA to w sumie nie przyniesie żadnych rezultatów.
> Jesli sama nie zechce sie leczyć to nawet przymusowych odwyków 100
jej nie pomoże. I zadajcie sobie pytanie czy starczy Wam zapału,
sił, determinacji żeby jej pomóc.To nie jest kwestia tego,że pojdzie
na terapie i mozna zaczynac sie cieszyć.
> Moze sie mylę ale nie znam nikogo wyleczonego/zaleczonego na
zyczenie rodziny, przyjaciół, znajomych.
_______________________________________.
Masz racje Renata.36 we wszystkim, za wyjatkiem
tego zdania, w ktorym piszesz o pomocy z ich strony... -
Laicy nie moga jej pomoc. Oni jej wiecej tylko zaszkodza...!
(chociaz, z drugiej strony; takie zaszkodzenie moze jej pomoc...! ;-
)

A... Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Przykre uczucia, a nawrót picia
tenjaras napisał:


> jerzy, august, a
> tym bardziej ja, nie mamy tu nic do rzeczy, czy ktoś korzysta z
> mądrości AA, czy nie

Ma Jaras. Ma.
Gdybym się wahał, czy pójść na spotkanie AA, czy nie pójść, przeważyłoby to,
jakie osoby tam spotkam. To forum jest miejscem publicznym i dla wielu jesteście
jedynymi znanymi im Anonimowymi Alkoholikami.
Tradycja AA, żeby przyciągać, nie reklamować, jest wg mnie jedną z mądrzejszych. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: 4 dzien bez promili - zapadam sie
mi pomogła obecność na terapii w ośrodku odwykowym, byłem pod okiem
fachowców, którzy wiedzieli co się ze mną dzieje i jak zareagować
www.odwyk.pl potem poszedłem na spotkanie AA i tam zobaczyłem
ludzi, którzy nie tylko, że nie pili, ale i wiedzieli co z tym
niepiciem zrobić, skorzystałem z tego, co oferował mi świat, choć
nie bez niezbędnej dla mnie odrobiny przymusu, jednak cieszę się, że
nie odrzuciłem tego co tam napotkałem, dziś jestm wolny od wszelkich
lęków związanych z nadmiernym pijaństwem, alkoholem w ogóle i co
najważniejsze, samym sobą

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: pytanie o mityng AA
pytanie o mityng AA
Witam, doszedłem do wniosku, że zaczynam mieć kłopoty z powodu alkoholu i chcę
iść na spotkanie AA, w związku z tym mam pytania, będę bardzo wdzięczny za
odpowiedź:
- Czy pierwszy raz mogę iść na mityng zamknięty, czy muszę na otwarty (nie za
bardzo rozumiem różnicę pomiędzy oboma rodzajami)
- Czy może mi ktoś polecić spotkanie AA w Warszawie, które odbywa się
Mokotowie, albo na Pradze w okolicach Czterech Śpiących i NIE jest w sali
przykościelnej?
I proszę o dodanie otuchy.
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: pytanie o mityng AA
puccio napisała:

> - Czy pierwszy raz mogę iść na mityng zamknięty, czy muszę na
otwarty (nie za
> bardzo rozumiem różnicę pomiędzy oboma rodzajami)
> - Czy może mi ktoś polecić spotkanie AA w Warszawie, które odbywa
się
> Mokotowie, albo na Pradze w okolicach Czterech Śpiących i NIE jest
w sali
> przykościelnej?


mityng otwarty to taki na ktory moze isc kazdy....zamkniety
to taki na ktorym bywaja tylko alkoholicy......oczywiscie nikt
tam nie sprawdza dokumentow i nie wymaga wpisu od lekarza o
byciu alkoholikiem.
blisko 4 spiacych jest mityng na targowku /gdzies w okolicy
Junkiewicz..nie przy kosciele.........ale prawde mowiac, to ,
ze czesto mityngi odbywaja sie w salach wynajmowanych od
parafii, nie ma to zadnego znaczenia na reszte spraw. wejdx
na strone glowna AA.......poszukaj tutaj:
www.aa.org.pl/regiony/index013.php
jest opis ktory jest mityngiem otwartym, ktory zamknietym,
ktory spikerskim/to taki nieco inny, bo polowe czasu mowi
jedna osoba-czyli "spiker" na jakis temat/
powodzenia Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: pytanie o mityng AA
puccio napisała:
> Witam, doszedłem do wniosku, że zaczynam mieć kłopoty z powodu
alkoholu...
> - Czy pierwszy raz mogę iść na mityng zamknięty, czy muszę na
otwarty (nie za bardzo rozumiem różnicę pomiędzy oboma rodzajami)
> - Czy może mi ktoś polecić spotkanie AA w Warszawie, które odbywa
się Mokotowie, albo na Pradze w okolicach Czterech Śpiących i NIE
jest w sali przykościelnej?
____________________________________________.
Ty stawiasz warunki, wiec z toba nie moze byc jeszcze az tak zle... -
Mozesz pic dalej...!
A... Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Nic sie nie stalo ...?
nigdy nie traktuję mityngu jako miejsca poprawy nastroju, przecież
tam są ludzie godni szacunku i wsparcia, a nie wykorzystania,
spotkanie AA to tabletka na ból głowy

ale rzeczywiście regularne chodzenie na mityngi i bycie aktywnym
uczestnikiem grupy bardzo mi pomaga w utrzymaniu wewnętrznej
równowagi i poczucia rozwoju, odnajdywania tego w informacji
zwrotnej nie tylko w słowach drugiego człowieka, ale przede
wszystkim w otaczającej rzeczywistości

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Wszywka..czy ktos moze?
Nie będzie wszywki, zamiast na zabieg poszliśmy na spotkanie AA.
Przeczytałam wszystko od początku do końca i dziękuję za zrozumienie i
niezrozumienie.
Nie mogę bez niego żyć - ja - nie mogę bez niego żyć. Będę walczyć, zresztą
zauważyliście,że na trzezwosci zależy mi bardziej niż jemu i nie wypieram się.
Potraktuję to jako chorobę uleczalną, pewnie uznacie to za słabość charakteru
bo faktycznie nie jestem tak stanowcza jak Wy - z własnym zdaniem,
doswiadczeniami - będę sie uczyć życia od nowa, na własne ryzyko. Mysle ze to
decyzja ostateczna ale...
Odejdę, gdy nadzieja umrze na dobre. Jeśli wystarczy mi sil by odejsc i zostac
sama. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Wszywka..czy ktos moze?
lamada napisała:
> Nie będzie wszywki, zamiast na zabieg poszliśmy na spotkanie AA.

-zrobilas alkoholikowi optymalne rozwiazanie
("pic spoko moge dalej!!!yesss!!!"- pomyslal)

> Nie mogę bez niego żyć - ja - nie mogę bez niego żyć.

-"nie moge PRZEZ niego zyc!"- trzy miesiace,o ile nie mniej,a tak zawolasz ;),
sama czujesz sie niedowartosciowana,i nie oszukuj siebie,sporadyczne
harce w lozku to jeszcze nie milosc :)


Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Nowe zycie - Codzienna Refleksja AA - 15 wrzesnia
nie mi oceniać czy August robi źle czy dobrze i jeśli chcesz możemy
podyskutować między sobą

to nie jest spotkanie AA, choć mądrość AA na tym forum wydaje się
być we właściwym miejscu - co innego z jej przyjęciem, ale to już
obaj wiemy jak to wygląda, dlaczego i po co ;-) i ani August, ani Ty
(z całym szacunkiem), ani tym bardziej ja, nie mamy na to wpływu i
nieważne czy to na tym forum czy jakimkolwiek innym miejscu,
wszystko polega na dojrzałości do trzeźwienia przyjmującego (w
przypadku forum czytającego) wiedzę AA

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: coś dla dziennikarki eski -koszmar na detoksie
> A cóż to - alkoholik jest pępkiem świata ?

czasami szkoda, że nie jest... ;-D

na początku bywałem wśród takich ludzi, którym wyjaśniałem, że nie
piję, bardzo lubiałem podkreślać dlaczego i brylowac w towarzychu
znajomością tematu... aż - to chyba kwestia rozwoju osobistego i
zmiany towarzystwa - ludzi przestało interesować, pije, czy nie i
dlaczego, nawet czułem urazę, że nie dają mi pobrylować znajomością
tematyki problemu alkoholowego :-(

dziś już potrafię się odnaleźć wśród ludzi, czy to jest raut przy
herbatce, koncert, biesiada towarzyska, spotkanie AA albo to forum,
mam co mówić, czuje się swobodnie, ludzie mi nie przeszkadzają, to i
ja ludziom nie przeszkadzam, albo odwrotnie

już nie potrzebuję zwracać na siebie uwagę, wystarczy mi, że ją
skupiam ;-P

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: gdy przyjaciel się stacza...
no dobrze proszem pana;) nie będę sie juz nad nim znęcać, niech w spokoju osiaga
swoje dno;) Poddaję się.
On jest zresztą zbyt dumny i honorowy, żeby przyznać sie do słabości i chyba
takim najtrudniej wyjść z nałogu? Dość znany, bogaty, wykształcony... on nie
dopuszcza do siebie mysli, że on miałby iść na terapię lub spotkanie AA... Na
takich najlepiej zarabiają hipnotyzerzy;) Taki "pacjent" zapłaci każdą cenę,
żeby tylko potwierdzić mu, że on może pić w sposób kontrolowany... Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: gdy przyjaciel się stacza...
kolorowa_skarpetka napisała:
> On jest zresztą zbyt dumny i honorowy, żeby przyznać sie do
słabości... Dość znany, bogaty, wykształcony... on nie dopuszcza do
siebie mysli, że on miałby iść na terapię lub spotkanie AA...
___________________________________________________.
Za te swoja glupote i nadete EGO najprawdopodobnie przyplaci wlasnym
zyciem...!
A... Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: gdy przyjaciel się stacza...
Gdy przyjaciel się stoczyl...
kolorowa_skarpetka napisała:
> On jest zresztą zbyt dumny i honorowy, żeby przyznać sie do
słabości i chyba takim najtrudniej wyjść z nałogu?
- - - - - - - - - - - - -
Slabi na duchu w ten wlasnie sposob udaja "mocnych"...! :-((
_____________________________________________________.
kolorowa_skarpetka napisała dalej:
> Dość znany, bogaty, wykształcony... on nie
> dopuszcza do siebie mysli, że on miałby iść na terapię lub
spotkanie AA...
- - - - - - - - - - - - - - -
W czym on taki "dosc znany"? - w pijanstwie...!?
W czym on taki "bogaty" ten biedny czlowiek...!?
A to, ze on wyksztalcony nie znaczy wcale, ze madry...! :-((
Powyzsze trzy zdania moge jednym Twoim zdaniem obronic...
W poprzednim poscie napisalas, (cyt.):
> "...wiem, że on ma z kim pić i w momencie gdy ja sie odsunęlam, to
zostali tylko alkoholicy wokół niego..." <
Popatrz "onucko", on jednak chodzi na spotkania z alkoholikami i
wcale mu nie wstyd...! ;-))
A...
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: dziś kończy detox :(
szacki napisał:
> giciarsko jestem juz spakowany: namiot, spiwor, kuchenka gazowa( ugotuje Ci
> kurczaka na butelce od piwa), kajak, karimata, płetwy, kijki, latarka ( zeby
> oswietlic nasza przyszlosc), prezent dla Ciebie w podzience...
- - - - - - - - - - - - -
Czekam...! - Nastepne spotkanie AA na ktorym bede to Moskwa (24-26.09.2007),
a potem Carlsberg / Pfalz - Niemcy (20-23.09.2007).
W przyszlym roku koniec kwietnia/poczatek maja - Jastrzebia Gora nad morzem.
___________________________________________________________________________.
> ...prezent dla Ciebie... Co chcialbys dostac staruszku?
- - - - - - - - - -
Twoja trzezwosc - Twoje zycie, abys byl...!
A... Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Już koniec ze mną...
moonlight - bez przesady - nie takie jak Ty "pijaki" wychodziły na prostą - ja
wyszedłem i nie piję 14 lat - a było tragicznie - ja takich co wyszli widziałem
miesiąc temu na Kongresie AA w Toronto coś około 45 tysięcy!!!! - zebranych na
stadionie - uszy do góry - tylko nie pij tego g...na co pomaga ponoć w
niepiciu - lepiej idż na spotkanie AA - uwierz mi staremu niepijącemu - hepik
to samo Ci powie Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: współuzależnienie - esperal
współuzależnienie - esperal
Witam.
Jestem współuzależniona. Długo dojrzewałam do takiego stwierdzenia bo bolesne
jest dla mnie to że straciłam panowanie nad częścią swego życia. Walczę z
alkoholizmem mojego męża. Dziś wiem że źle, ale inaczej nie potrafię.
Myślałam, że wieczną kontrolą, chowaniem pieniędzy, kluczy, wizytami u
psychiatry po leki antydepresyjne, łażeniem za nim krok w krok, itd.,
sprawię,że będzie pił mniej. Nic to nie dało. Dziś namawiałam go na wszycie
esperalu. Jest wypity, ale przytomny, prawie się zgodził. Zawiozę go nawet na
drugi koniec kraju. Cztałam że to metoda od której się odchodzi, ale nie mam
innego wyjścia. Mój mąż nie pójdzie na spotkanie AA (bo przecież kontroluje
swoje picie i nie musi gadać przed obcymi że robi źle, bo sam to dobrze wie),
nie boi się że wyleci z roboty (bo ma swoją firmę i z pomocą nieba i moją
(niestety!) jakoś to jeszcze leci, nie boi się braku środków na utrzymanie,
bo w spadku po rodzicach dostał całkiem niezły spadek.
Będę walczyć jak lwica o tę wszywkę, bo nic innego już chyba nie pomoże. Ale
dalej będę się bać, tylko już inaczej. Będę się bać że i tak zapije i coś mu
się stanie. To chyba tak jakbym dała mu do ręki rewolwer.
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: chcę wpierać alkoholika - potrzebuje pomocy
chcę wpierać alkoholika - potrzebuje pomocy
Witam,
MAm prosbe do wszytkich, ktorzy beda mieli ochote wesprzec mnie w moim
wspieraniu pewnego drogiego mi alkoholika.
MOja wiedza w tym temacie jest dosyc uboga, dlatego wyszukalam to forum...
Problem wyglada nastepujaco:
MOj przyjaciel postanowil przestac pic. (I od tygodnia mu sie to udaje)
Spotkal sie z terapeuta a potem oczywiscie wybral na spotkanie AA.
PO drugim spotkaniu powiedzial, ze jesli bedzie zmuszony pojsc na 3, to chyba
zacznie pic z powrotem. DOstalam dlugiego maila, w ktorym opisuje swoje
wrazneia z mityngu i nie sa to wrazenia pozytywne (nie powiedzialam jeszcze,
ze on jest w tej chwili w stanach a ja w polsce).
Twierdzi, ze nie potrzebuje empatii i nie chce mu sie dzielic ze wszytkimi
dswoimi problemami, meczy go religijny aspekt spotkan (np. zastanawia sie,
jak, jak osoba niewiezaca moze dojsc do 12 etapu, skoro juz 3 to rozpoznaie
Boga jako sily wyzszej...
Uwaza, ze jest w stanie poradzic sobie sam itd.

Prosze powiedzcie jakie sa wasze doswiadczenia, czy podwalinami spotkan AA
zawsze jest religia ?
Bardzo chcialabym wesprzec mojego przyjaciela w jego walce ale nie mam zadnych
doswiadczen w tej kwestii, a nie chcialabym sie wymadrzac.

DZiekuje Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Nie masz pojęcia o alkoholizmie Esko!!!!!
jestem tu dlatego, że traktuję siebie i szukających pomocy, serio

zdaję sobie sprawę, że tego typu osobniki muszą być w takich
warunkach, tam gdzie mieliby zetknąć się twarzą w twarz z drugim
alkoholikiem, wialiby ile sił

nie pójdą na spotkanie AA, bo boją konfrontacji rzeczywistej, tu w
warunkach anonimowości blebrają ile można, jak dzieciaki zza płotu,
choć sami o sobie tak nigdy nie powiedzą, nawet mnie zganią i tym
zadowalają swoją pustkę codzienności - ich wybór, nie mój

terapię też omijają z dala, a strach ma wielkie oczy (pranie mózgu,
nakazy, zakazy, oficjalna wersja itp. bzdury)

ja nie muszę walczyć, wiem swoje, znam siebie i nie potrzebuję
pochlebców by wytrwać, mam swoje doświadczenie i mądrość i zawsze
się tym podzielę i pomogę zrozumieć

wiem, że czyta to kilka osób więcej niż stali bywalcy i każdy
czerpie to, co dla niego ważne i potrzebne, jedni robią sobie
przeszkody, inni wsparcie w przełamywaniu siebie, co jest znacznie
trudniejsze

każdy potrafi zanalizować, jak chce mieć w życiu i czerpie właściwe
wzory - wierzę w to :-)

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Nie masz pojęcia o alkoholizmie Esko!!!!!
kiedy po raz pierwszy trafiłem na spotkanie AA zobaczyłem takich
ludzi, jakim sam zawsze chciałem być, przekonali mnie, że jest
możliwe bym się takim stał

do tej pory sądziłem, że alkoholizm wszystko zniszczył bezpowrotnie,
nie podejrzewałem wtedy jeszcze, że jest odwrotnie ;-)

wśród tych ludzi uczyłem się być prawdziwym sobą i nauczyłem się od
nich, że najlepiej działa pomaganie innym, więc, staram się być
lepszym człowiekiem, każdego dnia fundując sobie jakiś sukces i
pomagam innym w osiąganiu ich własnych sukcesów, rzecz jasna, w
dziedzinach, na których się znam ;-)

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: mam pytanie
tenjaras napisał:

> o braniu leków decydują lekarze...

No i lekarz mi przepisal Tranxene, ktory to lek zostal tutaj na foru wysmiany. Wykpieni zostali zreszta
konowaly, psychologowie i inni szamani. To jak to wlasciwie jest z tymi autorytetami? Czlowiek po
dlugim ciagu ma chodzic od lekarza do lekarza i testowac rozne pigulki, jak on boi sie wlasnego cienia?

Jesli lek potrafi "uspokoic" w pierwszych dniach, to co w tym zlego? Pierwsze dni to cierpienie fizycznie
i psychiczne. Nie wobrazam sobie pojscie w pierwszych dniach na zadne spotkanie AA, chyba zebym
zalozyl na glowe ponczoche, a kilku ochroniarzy stalo za mna, nie dopuszczajac do ucieczki.

Uwazam, ze przy wychodzeniu z dlugiego ciagu, warto by pacjentow z moja psychika zamknac na 7 dni
w osrodku na detoksie, odizolowac od spraw tego swiata. Ktos to nawet sugerowal. Przeciez nie
mowimy wtedy o Trzezwosci, ale o odtruciu, doprowadzeniu do sytuacji, ze pacjent moze stanac w
pozycji pionowej i zauwazyc ku swojemu zdziwieniu, ze zaczynaja mu rosnac paznokcie. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: jak to drzewiej bywało.Retrospekcja!!!!
przypominam ci,ze cala moc publicznego forum "Uzaleznienia" tkwi w prawie
otwartosci i wolnosci w pisaniu tekstow na temat uzaleznien,kazdy pisze co chce
i jak uwaza,a nie po jakiejs z gory,przyjetej lini,

forum to nie mittyng,to nie spotkanie AA...to "wolna amerykanka",
tu wszystkie chwyty i metody dozwolone,wiec zadnej odpowiedzialnosci nie ma i
byc nie moze! Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Pomoc tacie alkoholikowi
Tancerko! Słusznie nam się dostało.

Napisałaś teraz o sobie więcej, łatwiej więc odpowiedzieć. Z tego, co piszesz
wynika, że przede wszystkim MUSISZ zadbać o siebie: bulimia, nerwica, leki -
Twój organizm dramatycznie daje Ci znać, że masz skupić się na sobie. To tylko
pozorny paradoks: jeśli przestaniesz myśleć przede wszystkim o Ojcu, na Nim się
koncentrować, pomożesz Mu. Zmusisz Go do zrozumienia, że wszystko jest w Jego
rekach, że Jego życie zależy nie od Ciebie, ale od Jego decyzji.
Osobom współuzależnionym wydaje się, że od nich zależy życie ich uzależnionych
bliskich. Myślimy "On bez nas zginie". W efekcie same giniemy i im pozwalamy
ginąć. Kochajmy ich, ale pozwólmy im być dorosłymi, samodzielnymi, decydującymi
o swoim losie. Twój ojciec nie jest Twoim (małym!) dzieckiem! Nie zastępuj mu
mamy, niańki.
Pytasz: Czy powinnam zabrac go na spotkanie AA? A nawet jak Ci się uda, to co?
Przecież to MUSI być jego decyzja! To nie mały chłopczyk, którego prowadzisz do
przedszkola...
Bądź dorosła, Jemu pozwól być dorosłym.
Pozdrawiam
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: głównie do kobiet...
Jak to przeczytałem to przypomniała mi sie moja droga do trzeźwosci.
Na poczatko 2003 roku poszedłem do przychodni d/s uzależnień. Byłem zdesperowany, przerażony, na granicy załamania psychicznego i fizycznego.
Jak to ładnie napisałeś też zostałem zdiagnozowany jako "osoba uzależniona"
(z czego wcale się nie nie cieszę, bo sobie tylko niepotrzebnie w papiery narobiłem). Zaproponowano mi 6 tygodnową terapię, " na dochodzenie", kazano przynieść papucie i garnuszek i jednocześnie polecono udać się do lekarza i na spotkanie AA. Do lekarza poszedłem, dwa mitingi AA zaliczyłem, ale te papucie i perspektywa sześciu tygodni mnie dobiły i już na terapię nie poszedłem. Wpadłem w wir szkoleń i poszukiwań pracy, naprawiałem rodzinę, potem odziedziczyłem działkę, i tak jakoś wyszło, że wytrzeźwiałem.
Nie doszukuję się w tym żadnego Wyższego Udziału, ani nie podciagam swojej przemiany pod żadne " kroki". Widocznie "dojrzałem"
Nie piję już cztery lata i dwa tygodnie.
Z trzeźwym pozdrowieniem
Janu

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Co sądzicie o mityngach AA
na spotkanie AA trafiłem w początkowym okresie trzeźwienia, wyjątkowo pechowe
wydarzenie, zobaczyłem niepijących alkoholików i sam przestałem pić

uważaj na tego terapeutę, przez niego może okazać się, że to na co teraz nie
masz ochoty, będzie czymś przez Ciebie lubianym i to nie z przekory

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:)))
No jestem ciekawa jak bedzie Troche mam wrazenie ze ide na spotkanie AA (bo
w rozkladzie jest napisane ze na pierwszych zajeciach pierwszy pkt programy to
wzajemna prezentacja uczestnikow

Ane, ja jej caly czas mowie zeby zrobila fikoła to jej bedzie wygodniej, ale
ona mnie nie slucha w ogole
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Moja koleżanka pije jak smok...
nIE WIEM CO POWINNAS ZROBIC. tO ZALEŻY OD TEGO ILE MASZ SIŁY i na
ile to Ciebie obciąża.
Ja próbowałam. Wylewałam wóde z ukrywanych butelek, tłumaczyłam,
pilnowałam czy idzie na spotkanie AA, gadałam, wspierałam, gościłam
w domu. Kiedy padł mi zarzygany i zasikany w pokoju jak długi, nie
mógł się podnieść i tak tkwił pare razy, kiedy poczułam sie
wykorzystywana po prostu urwałam relację a on sie obraził. Zreszta
obraził sie po kolei na wszystkich poza własna matką której niszczy
zycie. On jest uzależniony od wódy, ona od niego. Straszne, Nic nie
mogłam z tym zrobić.
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: antybiotyk i wóda...
i to jest jej największy problem że jak twierdzisz że ona nie widzi problemu.
najlepszym i najskuteczniejszym lekiem na alkoholizm jest właśnie przyznanie się
przed samym sobą że ma się problem i że jest się chorym, jeśli już się to zrobi
to wtedy przychodzą wyrzuty sumienia i czasami, bo nie zawsze, taki ktoś zaczyna
walczyć z chorobą i idzie na spotkania AA. akurat wiem co mówię bo mój brat jest
AA, na szczęście w porę się opamiętał i od 2lat nie pije i regularnie chodzi na
sesje. radzę Ci, zabierz ją na spotkanie AA, jeśli ona Tobie ufa to możesz nawet
z nią pójść żeby było jej raźniej ale niech sobie nie marnuje życia Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Cyc011- pamiętamy
Kto go lubił na pewno o nim nie zapomni Ja pamiętam go raczej z tej "lepszej " strony to znaczy z jego poczucia humoru, np postu w DDW w którym zorganizował spotkanie AA, był jednym z luźniejszych modów , pozdro jeśli to czytasz
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: my way ;) (uu.. calkeim dlugi post mi wyszedl)
Hey

Cos jak spotkanie AA..
Mam na imie Tomek i jestem gruby :)

No ale na powaznie. Jeszcze w pazdzierniku wazylem okolo 88-90 kg przy
wzroscie 175 cm. Calkiem sporo. Teraz jest troche lepiej.. 81-83 kg (zalezy
o ktorej sprawdzam, czy cos jadlem itp..).

Chodze nieczesto do klubu fitness, 2 razy w tygodniu. A tam.. najpierw
trening silowy (ogolnorozwojowy - mecze wiekszosc partii miesni) z 40 minut,
10-15 min przerwy i godzina na orbitreku (cos w tym stylu
http://shop.bodybuildingforyou.com/Images/ASOT/orbitrek-platinum.jpg )
Na orbitreku tetno staram sie trzymac 145-150 (w praktyce o 5-10 uderzen na
minute wiecej..) Gdzies wyczytalem ze wlasnie takie tetno w moim wieku (20
lat) jest na pograniczu wysilku tlenowego, czyli glowne zrodlo energii to
tluszcze...

Poza tym przestalem pic cole (a troche jej pilem) na rzecz wody zywiec zdroj
cytrynowej (spokojnie 2-3 litry dziennie jej pochlaniam ;P).

No to moj sposob na odchudzanie. Teraz pytanie - jaka diete do tego dobrac?
Nie chodzi mi o rozpisanie calego tygodnia z godzinami posilkow itp :) Tylko
pare rad. np po takim treningu nie jedz nic, albo po takim treningu zjedz 2
jajka, czy cos takiego ;). ostatni posilek przed treningiem to np...

Dodam ze cwicze dosyc pozno, srednio schodzi mi na to 2 godziny, a zaczynam
zawsze po godzinie 18..

A i moze cel... Schudnac, ale i przybrac lepsza sylwetke...

pozdrawiam,
Tomek

a tak "by the way" gdzies wyczytalem, ze ponoc najbardizej efektywnym
sposobem na spalenie tluszczy jest.. bardzo energiczny trening silowy, jak
najwiecej powtorzen, jak najkrotsze przerwy pomiedzy cwiczeniami, czyli
poprostu -  wykonczyc sie, 'az do upadlego' (oczywiscie wczesniej porzadna
rozgrzewka zeby kontuzji nie zlapac...) ktos spotkal sie z taka 'metoda' ?

lub cos podobnego HIIT, czyli 60 sekund wysilek normalnym tempem, 30 sekund
wysilek max i tak na przemian przez 10-15 minut .. ?

moze mi ktos napisac cokolwiek o skutecznosci tych metod ?

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Uzależnienie faceta od gier on line. Corobićź?
no tak, pijacy też się zmieniają. Nie żartuj, to jest konstruktywna rada. Możesz
jeszcze wysłać chłopaka do psychologa i na spotkanie AA, ale on ci powie, że
sama jesteś psychiczna, a on tylko trochę musi się odkuć.
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Zgorzkniałe "singielki" a mężatki na Naszej-klasie
Ale Ciebie mozna wyleczyc jeszcze! DLa Ciebie jest szansa. Przyznajesz,ze jestes
stara panna i ze placzesz w poduszke, bo zaden Cie nie chcial,anie tam
sciemnoiasz ze jestes singielka jakas. To jak spotkanie AA:) Swiadomosc
pierwszym krokiem do poprawy:) Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: jaka biżuteria?
hej, każdy ma jakieś problemy, ale to nie spotkanie AA, tylko forum o modzie!

czy tylko tutaj strugacie takie mądrale?
zapewne, a w relau zakompleksione myszki, że też człowiekowi przychodzi do
głowy pytać o radę jakieś nie wiadomo co, brrrr....... Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: SkkwwK
spotkanie AA nam wyszło -) Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Stara miłość nie rdzewieje?
Witajcie. Czas się włączyć chyba, bo podczytywanie od bardzo długiego już czasu tego forum zakrawa na podglądactwo... Nie muszę nikomu z Was tłumaczyć, dlaczego akurat tego. Bo schemat zadziałał również w moim przypadku: przypadkowe (po wielu latach) natknięcie się na PM, najpierw sentymentalne wspomnienia, potem coraz bardziej dwuznaczne, aczkolwiek niedoprecyzowane wyznania, spotkanie, wspominanie spotkania, kolejne listy...
I kolejny schemat: moje zaangażowanie, zbyt długie oczekiwanie na odpowiedź, euforia i pąsy, kiedy nadchodzi, fochy, kiedy nie... Ciągła emocjonalna huśtawka.
Czytając od początku ten wątek widzę, że niektórym już udało się zakończyć (może słowo "udało" nie jest szczęśliwie użyte), inni z Was (w tym ja) są jeszcze zaangażowani.
Do czego zmierzam. Do próby zrozumienia problemu. Może mi pomożecie. Większość z nas (a może nawet wszyscy na tym wątku) jesteśmy dorosłymi ludźmi. Mamy mężów (czasem żony , osiągniętą stabilizację, pracę w której się spełniamy, często odchowane już dzieci. Rzadko kiedy ktokolwiek się skarży na oschłość współmałżonka - wręcz przeciwnie, podkreślamy (bo ja też), że mąż/żona nas kocha a my ją/jego też. I że z naszą PM nie wiążemy planów na przyszłość (jak to ktoś na tym forum kiedyś powiedział - przecież nie czekamy na nagły powrót nas - pięknych i młodych). Więc, na litość! o co nam właściwie chodzi?!
O co mi chodzi? Bo siedzę przy komputerze czekając kolejny wieczór na list od PM. I serce (i ręce) się rwie, żeby do niego napisać... A potem czytam sobie post Kameleona i myślę, że niestety - ma rację. Ale potem czytam listy Jpr i mam nadzieję, że moja PM jest podobny.
A niedaleko mnie gdzieś siedzi i czeka i ufa mój mąż. Można czuć się podle.

Zadaczko, Ciebie szczególnie pozdrawiam, bo jestem podobna do Ciebie, równie emocjonalna. Ale równie ciepło pozdrawiam głosy rozsądku na tym forum, mądre, zdroworozsądkowe dziewczyny, którym udało się wyjść, albo się starają - i bardzo pomagają innym - Mahedzie, Kamilce, Wakacjom, Tjoannie, założycielce Kapucynce- która trwa dzielnie, Elewacji (się dzieje i innym, które wniosły tak dużo cennych myśli i przelały emocji (o ludzie, tak chyba musi wyglądać spotkanie AA;-p) Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: coś wam powiem
może na początek spotkanie AA? :)
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: po 40-stce
Floton no więc zrób nareszcie to na co masz ochotę!!!Najwyzszy czas!Jesli nie
zrobisz tego teraz to potem mozesz nie mieć siły zeby to zrobic.To ze tu
napisalas swiadczy o tym ze chociaz swiadomośc sie buntuje-podświadomośc krzyczy
ze widzi prawdziwy problem i chce go rozwiązac.
Namawiam Cie na AL-Annon dlatego ze po pierwsze tam pomoga Ci zrozumieć na czym
polega chorba alkoholowa i współuzaleznienie a po drugie nareszcie będziesz
miala oparcie w kimś kto rozumie Twoje problemy.Pewnie że możesz się z tym
szarpać sama ale po co skoro sa ludzie ktorzy juz wiedzą jak sobie radzic z
problemami w rodzinach alkoholikow i bez problemu Ci pomogą.A męzowi powiedz ze
masz dośc i ze albo pojdzie na spotkanie AA i na odtrucie albo rozpowiesz calej
rodzinie że ma problem i ze Ty sama zdajesz sobie z tego sprawe i koniec z jego
manipulowaniem Tobą.Dluga droga przed Wami i nie ukrywam-wcale nie łatwa ale
warto.Acha i nie daj się nabrać na żadne spotkania internetowe.Ani Al-Anon ani
tym bardziej AA.To robi tylko więcej szkody niz pozytku.A w tej chwili kluby AA
i AL-Anon dzialaja nawet w malych miejscowosciach.
I nieprawda ze to od Ciebie tylko zalezy zeby bylo dobrze.Dałas to sobie wmówic
i ta swiadomośc przylgnela do Ciebie jak garb.Odrywanie tego garbu i ukladanie
zycia na nowo na pewno będzie bolalo ale naprawdę warto.A ktos kto przeżył tyle
lat zycia z alkoholikiem jest na tyle silna osobowoscią że jest w stanie unieśc
bardzo,bardzo duzo.Zdrowienie siebie i dzieci rowniez.A mąz jesli nie będzie
chciał przestać pic-trudno.To musi byc jego decyzja.Kazdy dorosly odpowiada za
swoje zycie a rodzic rowniez za to w co wyposaży swoje dzieci.Czy w lęki
,zachamowania i zle wybory czy w wolnośc.Przepraszam ze to tak gornolotnie
zabrzmialo. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Witam...ponownie...
oooo Gibki Harry wrócił!!!!!
chodź do nas na "środek" wprawdzie dzisiaj tam spotkanie AA ale jeden wieczór
da sie wytrzymać Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Pozdrawiam wszystkich bez wyjatku......;-))
No proszę, Paul w Łodzi :-)))

Kiedy będziesz? jest naprawdę szansa na spotkanie?
aA
Rd Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: alkoholizm
Przypadkiem zauważyłam ten post.
Za kilka dni minie rok jak zmarła osoba która kochałam. Młody wrażliwy mężczyzna
mający mnóstwo marzeń i chęci do życia. Jednak jak twierdzą lekarze zawał
pokrzyżował jego wszystkie plany.
Ja uważam że duża winę za śmierć ponosi alkohol i zniszczenia jakie powodował w
jego organizmie. Spowodował, że młody mężczyzna żył w straszliwym tempie a
konsekwencje imprez przynosiły mu wiele bolu i stresu.

Chce powiedzieć, że musisz być wytrwały i ciężko walczyć o swoją żonę, a będzie
to trudne bo ona uważa że wmawiasz jej chorobe alkoholową a ona sama nie rozumie
stanu w jakim tkwi.
Mnie bardzo pomogły spotkania z psychologiem z przychodni uzależnień z ul.
Korzeniowskiego. Uczył mnie jak mam docierać do osoby której świat czasami sie
wali i ucieka w alkohol, chociaż strasznie kocha bliskich i nie chce ich ranić.
Cierpienie bliskich albo pogrąża bardziej albo pomaga wyjść z problemu.
Musisz być silny!!
Nam pomogło na początku to, że poszliśmy razem na spotkanie AA (pierwsze lub
ostatnie niedziele miesiąca na takich spotkaniach są otwarte i może uczestniczyć
w nich osoba nie uzależniona). Mój ukochany widząc jak w gronie jeszcze obcych
nam ludzi otworzyłam sie i powiedziałam dlaczego jestem na takim spotkaniu
zrobił duży krok do przodu w walce z problemem. A ludzie na takich spotkaniach
to naprawdę jedni z nas, ludzie wykształceni, dobrze sytuowani, ale także zwykli
dobrzy ludzie którzy kiedyś zbłądzili a potem wiele przez alkohol stracili. Oni
też strasznie pomagają.

Niestety często jest tak że aby alkoholik zrozumiał że alkohol zabija jego i
ludzi których kocha musi stracić to co ceni najbardziej. Mam nadzieję ze ty i
twoja zona nie będziecie musieli przez ta trudną drogę przechodzić i rozmowy z
psychologiem wystarczą.

W moim przypadku, ktoś na górze rozwiązał cały problem z alkoholem, i uwolnił
osobę którą strasznie kochałam ze szponów tego strasznego nałogu. Jednak ja
zostałam sama i strasznie tęsknię za Nim i miłością która otrzymywałam przez 9
lat. Dlatego gdy problem sie pojawił wiedziałam że muszę być z nim i walczyć o
niego to byłam mu winna.
Te ostatnie słowa dedykuję Tobie, jeśli kiedyś zwatpiłbyś w swoją żonę i w Wasz
związek. Musisz być silny i pamiętać że alkoholizm jest chorobą. Chorzy ludzie
bardzo potrzebują bliskich.
Bądż silny! Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: II Spotkanie Forum Gorlice 27.02. godz.18 Dark Pub
spotkanie bez kropli alkoholu????????ludzie
może to spotkanie AA (nic do nich nie mam ) he he he
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Ja studiuje w KSW i jestem z tego dumny
ten post przypomina spotkanie AA
nazywam sie Jan Kowalski i jestem studentem KSW Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Spotkanie forumowiczów z Olsztyna
Gość portalu: detritus napisał(a):

> A moze by tak bardziej w srodku tygodnia? Weekendy mam z reguly zajete :o(

chcecie zrobić spotkanie aa Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: szukam NORMALNYCH facetow
Facet to masz naprawde problem... hmm tylko whysky

Jutro o 17:30 w domu tramwajarza jest spotkanie AA.
Polecam

Wiciu
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Ciekawe piwo
pomyliłeś wątki - to nie spotkanie AA
:)) Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Sypniewski i Klatt w ŁKS
Sypniewski i Klatt w ŁKS
smieszne sa zydki nie umieja sie do błedu przyznac nawet... ponizaja polsko lige i sport zatrudniajac "cos"takiego" niedłygo trening łks zamieni sie na spotkanie AA :D:D:D powodzenia w dlaszym prowadzeniu do rozpadniecie klubu Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Wypijmy za błendy...
cos czuje, ze kiedy przyjde na spotkanie aa spotakam tam same znajome twarze
(z nickow znajome ofkors).
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Terapia mojego meza w toku.
jestem alkoholikiem. mam zrabane zycie rodzinne. dla corki (19 l.) nie
istnieje. pije co drugi dzien ok 8 piw mocnych. w srode ide na spotkanie aa.
najpierw mam pogadac z terapeuta. w sierpniu znalazlem odwyk za ponad 5 tys zl.
szkoda mi bylo kasy. pozdrow meza... Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Sposoby na wyjscie z alkoholizmu
Zahir do Ciebie nic nie mam,
zawsze bym Tobie potowarzyszyl,nawet na spotkanie AA :),
moze tam mowisz cos wiecej niz na forum;) Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: brat nie chce sie leczyc
nie wiem czy ja pize po chinsku czy jak? pisalam juz, ze on nie chce nic ze
soba robic. na niczym mu nie zalezy i na spotkanie aa tez nie pojdzie. postawil
tak wielka kreske na sobie jak z tad do Nowego Yorku;). pozdrawiam. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Szkodliwy wpływ na grupę
widocznie byl tak charyzmatyczny
ze na spotkanie AA przyniosl flaszke i puscil w obieg i wszyscy sie
napili.
Dla gorzaly sie opowiada najrozmaitsze bzdety i usprawiedliwienia. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Nie wiem czy jestem... ale...
Nie wiem czy jestem... ale...
... ale jak jestem - to chce "coś" z tym zrobić.
O czym pisze? - o alkoholu.
Pomyslałam że jeśli zaczełam się zastanawiac czy nie pije za dużo , zbyt
regularnie - to może faktycznie cos jest nie tak.
Alkohol nie przeszakadza mi w pracy, w życiu codziennym (przynajmniej jeszcze
nie :/) ale złapałam się na tym że stanowi źródło uspokojenia się po nerwowym
dniu w pracy , wyciszenia stresów , jakiejś nagrody i przyjemnosci na koniec dnia.

Zauwazyłam tez ze mogę wypić znacznie więcej niz kiedys i nie czuc prawie
zadnych skutków alkoholu (np. 1 butelka białego wina - i "nie czuję")

Mam w związku z tym pytanie. Chciałabym pójśc na spotkanie AA.
Zobaczyć jak to jest, moze zweryfikowac to czy jestem (już) alkoholiczka czy
tylko osobą w trudniejszym okresie zycia która siega po proste i łatwe
uspokojenie się.
Dostęp do spotkań AA mał łatwy - Warszawa, dużo mozliwosci ale ... chciałam
zapytac jak to jest.
Można sobie przyjśc ot tak z ulicy? Czy trrzeba się wczesniej zapowiedzieć?
Trzeba od razu na I spotkaniu gadac o sobie? Wywnetrzac się etc?
czy mozna tylko posłuchać i nikt na siłe nie będzie ciągnął za język :/?
Przepraszam od razu wszystkich ale mam jakąs w głowie wizję ze na takich
spotkaniach wszyscy się znaja sa ze sobą zżyci i taka osoba "nowa" to trochę
ni przypiął ni wypiął ...:/ że "obca".

I jeszcze jedno pytanie - poczytałam sobie w necie o 12 krokach etc. strasznie
dużo tam Boga, gadaniu o bogu itp.
Sa jakies spotkania i jakas inna metoda? Jestem ateistka/ agnostyczką i
nawet samo smęcenie o Bogu dosyc mnie mierzi... czy leczenie alkoholizmu i
takie mityngi zawsze się musza ocierac o te oddawanie siebie i swojego nałogu
w rece boga ... to mnie od razu lekko odrzuca...:/.
Dziekuje z góry za odpowiedzi na moje pare pytań "zielonej" osoby :)

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: jestem wypalona walką z alkoholikiem
proszę podpowiedzcie mi gdzie mam pójść. do kogo ? do psychologa ?
na spotkanie AA ? nie wiem od czego zacząć
jestem z wawy z brodna Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: się przedstawię
Dzięki wszystkim za odzew. Na ChAD leczę się farmakologicznie od
2003 roku, ale nawroty wciąż mam. Wydaje mi się, że leki tylko
łagodzą w pewien sposób fazy choroby. Sprawa z alkoholizmem wyszła w
ubiegłym roku w grudniu. Poszłam z koleżanką towarzysko na spotkanie
AA i się zaczęło... Nie piłam po spotkaniu 3 miesiące, potem
zaczęłam wpadać w coraz głębszy dół i wróciłam do picia, co
skończyło się tym, że wylądowałam w psychiatryku i zdecydowałam się
tam na terapię zamkniętą, która jednak nie przyniosła wymiernych
efektów - po trzech tygodniach znów wróciłam do popijania.
Przerwałam to jednak i teraz leczę się ambulatoryjnie. Za kilka dni
miną 2 miesiące mojej obecnej abstynencji. Terapeuci oczywiście
wiedzą, że mam ChAD, ale - podobnie jak lekarze - oddzielają te dwie
choroby. Wiadomo, że picie zaostrza objawy ChADu, więc jest to dla
mnie motywacja do leczenia alkoholizmu. Specjaliści potwierdzają
też, że picie u mnie jest problemem wtórnym wobec ChADu. Jednak,
żeby robić ze sobą coś sensownego, przejść psychoterapię, która jest
mi zalecana, muszę rozprawić się z nałogiem. Co do grupy wsparcia -
nie znalazłam odpowiedniej dla siebie. Z mitingów AA też na razie
się wycofałam, m.in. dlatego, że czuję się tam nieco wyobcowana.
Myślę jednak, że kiedyś wrócę do tego, pociąga mnie Program,
chciałabym się z nim zmierzyć, ale - to chyba na razie nieodpowiedni
moment. Obecnie tkwię w takiej średniej, ale upierdliwej depresyjce.
Pustka, bezsens, no i napady wścieklizny podyktowane chęcią
nawalenia się. I walka ze sobą przed każdą wizytą na terapii. Myślę,
że dla mnie to dopiero sam początek. Brak akceptacji tego, że jestem
takim popaprańcem, że inni po prostu żyją, a ja... Szkoda gadać. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: wiem, że mam problem!!!
Trzeba coś robić,trzeba się leczyć,sama nadzieja to bardzo niewiele.
Jak to zwykle bywa powiesz,dzisiaj ostatni raz,od jutra nie piję.
Idź na jakieś spotkanie AA,idź do lekarza,zrób coś bo sama raczej
(napewno)nie dasz sobie rady.
23. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Nic sie nie stalo ...?
oops
tenjaras napisał:

> spotkanie AA to tabletka na ból głowy

spotkanie AA to nie jest tabletka na ból głowy - miało być

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: nie poddam sie
lassie - przelam sie i moze pojdz na takie spotkan
spotkanie AA - kazdy sposob jest dobry. Sama ocenisz. Oni Cie nie
zjedza. No chyba ze jestes atrakcyjna blondyna z duzymi niebieskimi
oczyma i nogami do samej ziemi. :)))) Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Czemu ludzie pragna przestac pic? -(robie przerwe)
pamietam te moje rozterki wewnętrzne - przecież nie da się tak
całkiem zachowywać abstynencję, abstynencję podejmuje się z jakichś
szczytnych powodów, przynależności lub choćby przejęcia religijnego,
jakichś przyrzeczeń, przysiąg i to najczęściej okresowych, na pewno
z powodów zdrowotnych, bo coś wycięli, bo leki na całe życie...

ja gdybym tylko pił bardziej cywilizowanie wszystko byłoby w
porządku, tylko, że jakimś dziwactwem, jakąś skazą, nie potrafiłem

to co spowodowało, że wyłączył mi się bunt to strach, przez szczerą
wypowiedź innego alkoholika dotarło do mnie, że to co najgorsze
myślałem o pijaństwie (bezdomność i dykta) jest krok ode mnie i nic
mnie przed tym nie uchroni, śmierci się nie bałem, to jej mi
zabrakło, mogłem nie umrzeć i długie lata żyć w takich warunkach

dodatkowo działało to, że musiałem przetrwać do końca terapię,
gdybym ją przerwał, straciłbym pracę i cały plan powortu do
normalnego picia by runął, pozostałem więc ...

zaczął się we mnie jakiś taki stan "bezwoli", nie umiałem się
postawić, robiłem co mówili i dałem się namówić na spotkanie AA, tam
zobaczyłem naprawdę trzeźwych alkoholików, z wieloletnią
abstynencją, która nie powodowała żadnych szkodliwych efektów
ubocznych, więszość z nich nie miała również jakichś schorzeń
przymuszających do zachowywania abstynencji

postanowiłem dołączyć i nie żałuję, moje życie odmieniło się tak,
jak nawet w najodważniejszych snach nie dało się zobaczyć, nigdy bym
się nie spodziewał, jak wygląda normalne życie, ale pamiętam o tym,
że wielu po jakimś czasie straciło swoją szansę, uczuliłem się na to
i dbam, by mnie nie spotkało

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: esperal wrocław HELP
jeśli chcesz zrobić wszystko, żeby nie pić, a sama sobie z tym nie radzisz idz
na spotkanie AA lub do ośrodka odwykowego po poradę, jeśli nie chcesz zrobić
wszystkiego, to nie rób i nie świruj z esperalem, szastając matką i kochaną
żoną...

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: dziś pierwszy raz idę na miting
Jeżeli nie jest to czego szukała u terapeutki,po co musiała isć
na spotkanie AA?Ja też potrafiłem czasami wypić tylko dwa kieliszki
wina.Z jej wypowiedzi nie wynikało,że wybiera się tam ze zwykłej
ciekawości.
23. Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Temat rzeka : AA...
Stanowisz znakomity (i pozytywny) przykład na to, że tak naprawdę nie jest
najważniejsze kto co mówi, ale kto tego słucha.
Dlatego nie walczę z nie swoimi ideami. Rzadko jestem przeciw czemuś, częściej
prezentuję swoje poglądy za czymś. Kto będzie chciał, ten zrozumie.

Dotyczy to także AA. Nie moja broszka, nie moje idee. Nie wtrącam się
filatelistom i hodowcom kanarków w ich organizacje. Jest mi obojętne, czy AA
jest, czy nie jest organizacją, jakie ma idee. Dopóki nie dotyczy to mnie osobiście.

Kiedyś, kiedy jeszcze piłem, próbowałem znaleźć pomoc w przychodni
przeciwalkoholowej. Po pewnym traumatycznym przeżyciu nie piłem dwa tygodnie i
dumny z siebie zgłosiłem się tam. Wypełniałem jakieś ankiety, jakieś rozmowy.
Skończyło się tym, że pani kierownik przychodni (nie wiem dlaczego zwracała się
do mnie w liczbie mnogiej) powiedziała „Wiecie, rozumiecie. Pójdziecie ze 3 razy
na spotkania Anonimowych Alkoholików. Powiecie tam tylko, że jesteście Parys
alkoholik i przyjdziecie tu znowu”. Zacząłem znów pić tego samego dnia. Kilka
lat po tym zdarzeniu przestałem pić samodzielnie. Cały czas nie byłem pewien,
czy wtedy, nie idąc na spotkanie AA, nie popełniłem błędu. Zdobywałem wiedzę i
dziś jestem przekonany, że (przez przypadek), jeśli chodzi o mnie, to nie był błąd.

Cała ta religijna dyskusja w tym wątku rozpoczęła się od mojego stwierdzenia o
parareligijnym (tfuj! jak mówi myszamniam) charakterze AA. Miałem na myśli nie
to, że AA definiuje jakiegoś konkretnego Boga i każe się do niego modlić. Tego,
jak sama twierdzisz, byś nie zniosła. Pisałem o tym, że filozofia AA
wykorzystuje te same emocje, wartości, sposób przeżywania świata, potrzebę Boga
ojca załatwiającego za nas sprawy, któremu możemy ufnie się zawierzyć, co inne
religie. 12 Kroków są sposobem wyjścia z alkoholizmu przez rozbudzenie przeżyć
typu religijnego skierowanych przeciwko nałogowi. Niektórym to pomaga nie
powodując szkód w psychice (jak Tobie), niektórym pozbawionym umiaru szkodzi,
niektórzy pozostają wobec takiej idei obojętni.
Nie chcę bronić tezy, że AA jest religią. Jedynie że ludzie różnią się potrzebą
Boga. I z tego powodu nadużyciem jest traktowanie AA jako uniwersalnej recepty
dobrej dla każdego.

Przy okazji zastanowiło mnie, dlaczego za każdym razem gdy mowa o religijnym
charakterze AA – jej członkowie gwałtownie protestują przeciwko temu. Jakby było
o co się kłócić. Ale to akurat moje zainteresowanie wynika z pobudek czysto
poznawczych.
Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Szukam dobrego ośrodka terapii uzależnień Warszawa
musze zone namowic na wypad tygodniowy do Niemiec - bym moze samochod przy
okazji kupil [poloczyc przyjemne - czyli auto z pozytecznym - spotkanie AA] to
zawsze sa niezapomniane imprezy
Albo samolotem do Frankfurtu i tam samochod wynajac na kilka dni Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: a tak se coś klikne
havana06 napisała:

> Zawsze staram się słuchać mądrzejszych od siebie. Zyskam na tym.

zalecałbym ostrożność, może to prowadzić do tworzenia autoryretów, a ludzie są
zawodni, bo trudno podołać oczekiwaniom "zapatrzonym w obraz"
moim nieskromnym zdaniem, postawa, biorę co dla mnie ważne, resztę pozostawiam
w niepamięci, jest właściwsza, ta odrobina szacunku dla własnych komórek,
szarych, też się nam od siebie należy, nie trzeba niczego przypisywać
konkretnym ludziom, wystarczy przyjąć Siłę wyższą

moje początki również były na terapii odwykowej, byłem tam, ponieważ chciałem
chronić swój ówczesny komfort picia, moja postawa wobec alkoholu i mojego picia
wymagała aż tak wielkiego poświęcenia, ale pech chciał, że wytrzeźwiałem...

wtedy jeszcze nie miałem pojęcia, że będąc alkoholikiem można przestać pić,
można było co najwyżej przerwać, ale podczas terapii wydarzyło się coś, co AA
określa "Bóg, przywrócił rozsądek" - bo to wykraczało poza moją wyobraźnię, a
jako alkoholikowi nie odmawiam sobie wyobraźni, wręcz przeciwnie ;-)
więc zacząłem słyszeć, że jednak można przestać i świat mi się przewrócił do
góry nogami, straciłem wolę oporu i dałem namówić się na spotkanie AA...
i doznałem jeszcze większego szoku, spotkałem coś co do tej pory nie
funkcjonowało w świecie - naprawdę niepijących alkoholików, w dodatku pomogli
mi odzyskać wiarę w siebie...

wierzę w pewien mechanizm, który można określić słowami, że umysł pragnie
władzy, że chce kierować całością, poddając się temu, odrzucamy równowagę,
ponieważ składamy się co najmniej z trzech elementów - umysłu, ciała i ducha
kiedy ciało pragnie władzę, można mówić o rozbuchanych instynktach, a co do
ducha, to chyba ten szczególny rodzaj zachowania ludzi uduchowionych, który
nazywam między innymi tak, że na AA gada ładnie, a w domu nadal bije żonę,
czyli dewotyzm? w każdym razie takie podwójne życie, inny wizerunek, inna
prawda

w każdym razie, dzięki Krokowi Pierwszemu AA zrozumiałem to działanie umysłu i
po co jest mi potrzebny "czynnik zewnętrzny" - "kiedy otworzysz się na nową
informację, spotkasz ludzi, o których myślałeś, że nie istnieją" wyczytałem w
książce Stuard'a Wilde'a - i tak się stało...

Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: Pomoc tacie alkoholikowi
Zakladajac ten watek liczylam na cenne wskazowki co zrobic, co powiedziec ojcu,
badz czego nie powiedziec, aby bylo jak najlepiej, jednak widze, ze moje
pytanie kompletnie Was nie interesuje, bo zrobiliscie z niego jakis kabaret
wymieniajac poglady i nieprzyjemne slowa na swoj temat. Bardzo szanuje szczere
osoby, ktore otwarcie wyrazaja swoje poglady, ale smieszna jest dla mnie gra
kto "dokopie" bardziej. Jesli na moj post odpowiedzieli alkoholicy, badz byli
alkoholicy to powinniscie pamietac o tym, ze jestescie wbrew pozorom wszsycy do
siebie bardzo podobni i powinno miedzy wami wytarzac sie jakas wiez. Obelgi i
kpiny sa dla dzieci, badzmy na jakims poziomie....

Powracajac do mojego problemu to mysle, ze chyba konieczne jest to, abym
zglosila sie do takiej grupy, poniewaz mam wrazenie, ze staje sie coraz wieksza
choleryczka przez to wszsytko, nie wspominajac o tym, ze od kilku lat botykam
sie z uzaleznieniem jakim jest bulimia. Od kilku lat mam nerwice, a ostatnio
leki nad, ktorymi nie potarfie panowac. Czuje tez, ze jelsi tak dalej bedzie,
tzn jelsi nadal bede znosic ciagle zmiany nastrojow mojego taty to kopne w
kalendarz. Nie wiem tylko czy terapia cokolwiek mi da, bo przeciez psychika
czlowieka kszatltuje sie poprzez zdarzenia z przeszlosci i terazniejszosc, mam
wrazenie, ze to jakim jestem czlowiekim jest nieodwaracalne. Miszkam z nim i
mieszkac musze, gdyz dopiero za jakis rok bede mogla miec srodki na wlasane
utrzymanie. Ojcu chce pomoc, bo wiem, ze jest dobrym czlowiekiem i jakis czas
temu zrozumalam, ze pije sie z poczucia nieszczescia a nie, aby kogos
zniszczyc. Jednak zdaje sobie sprawe, ze nigdy nie zrozumie jego uzaleznienia,
tak jak i on nie potrafi zrozumiec mojego. Roznica miedzy nami polega tylko na
tym, ze ja mu nie dokuczam i probuje pomoc, on natomiast wykorzystuje kazdy moj
kompeks by mnie zranic. Co proponujcie? Czy powinnam zabrac go na spotkanie AA?
Czy powinnam udzielac mu wsparcia czy zostawic go samego? Co dla niego bedzie
lepsze: wsparcie czy "kop w dupe"?
P.S Ciesze sie, ze jestes osoba inteligentka, ktora rowniez irytuje zalozenie
posta o alkoholikach, wspominajac o swojej pracy w owym sklepie nie potrafiac
poprawnie napisac wyrazu, ktory widziala codziennie.... Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Temat: alkoholizm
wszczuka napisał:
"Sam na nią
> zapadłem . Wstałem i idę."

-...ide."?... zapewne na spotkanie AA lub terapeuty i z powrotem ;) Przeglądaj więcej wiadomości z tematu



Strona 1 z 2 • Wyszukiwarka znalazła 132 wyników • 1, 2